Szyszy

Lyrics
[Refren x2] Czik-czika-czik Liczę money bez przerwy Czik-czika-czik Od kolędy do kolędy Czik-czika-czik Wypełnione mam koperty Czik-czika-czik Motherfucker czika-czink [Zwrotka 1] Dobry boże, na co wydać całą flotę? Chrysto-poker Słucham grzechu rapu, potem czas mi przyrapowy liczy Rolex Byku co jest? To do zagubionych owiec Moje szaty są wyszyte tym co boskie - flow, liryka no i szczerość szczerym złotem Mówię prawdę bądź mi świadkiem dobry boże Nad ołtarzem składam dłonie rzućcie w tacę moje owce [Refren x2] Czik-czika-czik Liczę money bez przerwy Czik-czika-czik Od kolędy do kolędy Czik-czika-czik Wypełnione mam koperty Czik-czika-czik Motherfucker czika-czink [Zwrotka 2] Zmartwychwstałem, zjadam rap, rap moim ciałem Chłopy robią zamęt, zapraszam na kazanie Moje słowo święte, święte moje zdanie Nasze pismo święte potrafi być brutalne Zajeżdża nowy Bentley przy konfesjonale Kolejna bańka pęknie na ogrzewanie Stary Nas i Biggie nowy Wayne testament Wasz pogański syf z ziomalami spalę [Refren x2] Czik-czika-czik Liczę money bez przerwy Czik-czika-czik Od kolędy do kolędy Czik-czika-czik Wypełnione mam koperty Czik-czika-czik Motherfucker czika-czink
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Szczyl