ZARYCZ NO

Lyrics
[Intro] Mógłby pan tak trochę ryknąć dla mojego syna? Bardzo mu zależy. No zarycz, no! [Zwrotka: Szaran] Chyba rosnę, już nie bajki są na CD Jestem z rozbitej rodziny, przez to mam nerwowe tiki Nie googluje Sydney Sweeney, moja dupka to bogini Mógłbym się z nią tylko ****ać, jakby były z tego pliki Tak, tak, tak, daj mi czas, w końcu z rapu zrobię milion Do biura SBM, jak Kinny Zimmer, jadę windą Z nikim nie mam żadnych spięć, White tylko dał taki wers Który zrozumiałeś źle, bo masz chuj zakuty łeb Yeah, yeah, yeah, w polską rap grę wchodzę rykiem Czekaj, jeszcze raz Yeah, yeah, yeah, w polską rap grę wchodzę rykiem W kategorii debiut roku, jestem oczywistym pick'iem Czysty trap, ej, Kize wszystko zrobi z beatem Ja życie poświęciłеm dla pierdolonych trzech liter To jеst ryk, ryk, ryk, czuwa Bóg Cokolwiek nie robiłem, zawsze chodziło o ból Nauczyciele z mojej szkoły chcą mnie na dzień samorządu Nie przyjdę, żaden przykład ze mnie, tak już mam po ojcu Mój rejon też nie zamula, szybko doszły twoje zwroty Okekel pierdoli o mnie, przecież miałeś czytać książki Wszyscy myślą, że przemilczę, ale hip-hop we mnie rządzi Więc dogrywam to na szybko, w dzień oddania płyty tłoczni Wszystko co robię jest szczere, Okekel mówi, że sraka Po co dodałeś "To nie diss", to dupochron czy obawa? Po co dajesz mnie na beat, nawet się nie znamy, mała Nie szukaj atencji, kurwa, tylko logopedy, nara
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Szaran