Na Celowniku

Album cover art for "Na Celowniku" by Słoń (POL)

Słoń (POL) - Rap, Polski Rap

Na Celowniku

8.7K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Yo, yo, raz, raz Daj mi wokal głośniej Raz, raz, raz, yo To dla tych wszystkich, którzy się na kimś zawiedli Zróbcie to głośno [Zwrotka 1] Dawno nie byłem tak szczery na tracku, bo, mordo, mam dość Ludzie zawodzą jakby to był zawód i ciągną na dno Jebać tych fałszywych dzbanów, jebać ich marne aktorstwo Jesteście potrzebni światu jak przycisk "share" na stronach porno To dziurawy kondom jest winny temu, że w ogóle oddychasz Nie dość, że naturę masz dziwki, to przed prawdą chowasz się jak nornica Zabijam w sobie inercję, bo mam już potąd tych kurew Natura dała ci serce po to, bym mógł pochować w nim kulę Smutek po byłych kolegach spłukuję w kiblu Nie chcę oblepiony pijawkami mknąć przez życie (oh) Naszą znajomość dziś traktuję jak wygłup Bo przejechałem się na nich jakby mnie nieśli w lektyce (ah) Szczerze ci życzę, dziewczyno, faceta na złe i na dobre Szczerze ci życzę, chłopaku, kobiety silnej i mądrej Nie jestem chłopcem do bicia i bawi mnie fakt, że mną gardzisz Wielu już nie ma tu dzisiaj, bo jak mleczaki odpadli [Refren] To o tych, co kasę ci liczą jak Mammon Cokolwiek dasz im, jest zawsze za mało To o tych, co patrzą ci w oczy i kłamią Nie traktuj mojej dobroci jak słabość To o tych, co kasę ci liczą jak Mammon (oh) Cokolwiek dasz im, to jest zawsze za mało (oh) To o tych, co ci patrzą w oczy i kłamią (oh) Nigdy nie traktuj mej dobroci jak słabość (oh) [Zwrotka 2] Sam jestem dla siebie dzisiaj najgorszym na świecie wrogiem Wczorajszych kolegów mijam jak dymiące wraki na poligonie Snajper na oślep nie strzela, celuję ci w mostek, ty gnido By kurwy osrały się teraz, gdybym ich zaczął wymieniać z imion Popatrz w monitor i uwierz, spójrz w moje oczy na prawdę Jak myślisz, że o tobie mówię, to prawdopodobnie masz rację Kłamcami gardzę i wiedz, że farmazoniarzy nie słucham Ich rady są bezużyteczne bardziej niż kutas eunucha Mam, kurwa, uraz, tak więc gardzę dziś tym Na ludziach w chuj się zawiodłem, mimo że mieli dyspensę (oh) Czuję się jakbym grał w Sniper Elite W zwolnionym tempie kula dziurawi twe przegniłe serce (blah) Uważaj gdzie chodzisz na boso, bo w trawie pełno jest węży Niejeden z tych, których masz obok, czeka by z ręki wyrwać ci resztki Jebać was sępy, padalce, ty jebana ludzka padlino Pluję tak mocno ci w twarz, że ślina przeleci na wylot (pfu) [Refren] To o tych, co kasę ci liczą jak Mammon Cokolwiek dasz im, jest zawsze za mało To o tych, co patrzą ci w oczy i kłamią Nie traktuj mojej dobroci jak słabość To o tych, co kasę ci liczą jak Mammon (oh) Cokolwiek dasz im, to jest zawsze za mało (oh) To o tych, co ci patrzą w oczy i kłamią (oh) Nigdy nie traktuj mej dobroci jak słabość (oh)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Słoń (POL)