Mutylator

Album cover art for "Mutylator" by Słoń (POL)

Słoń (POL) - Rap, Polska

Mutylator

18.7K Plays

Duration: 4:16

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Ej, joł, standardowo. Jeśli nie rozumiesz fikcji literackiej, to wypierdalaj. A cała reszta zróbcie głośno [Zwrotka] Moim miejscem pracy pręgierz, ja rzeźbię w mięsie, niech wieść się niesie, że jest nowy wieszcz na mieście Siema śmiecie, szykuj się na ścięcie Sadyzm uwielbiam, przecież siedzę w tym, jak w wierszach Herbert Na tępej siekierze zagram ci dziś Decapitated Jak strefa Schengen nie znam granic, uczuć nie ma we mnie Wiesz jak jest w życiu, wierna w stu procentach tylko śmierć jest Ubrany w czerń jak węgiel, to czas katuszy Będę was wieszać na tych podrobionych paskach Gucci Szczury wygrzebują sobie drogę w brzuchu Moja praca to swatanie cię z kolejnym progiem bólu Mam martwą korę mózgu, otacza mnie kordon zwłok To horrorcore, zawodowo mieszam porno z gore W moim portfolio mrok i rzeźnia, jebać zwyczajność Obieram kości z mięsa, za hajs tnę jak sicario Żyrandol z czaszek oświetla miejsce katorgi A ja na ziemi w kałuży krwi robię aniołki [Bridge] Kolejny level zepsucia Mutylator, miło mi Niech mnie żaden kmiot nie słucha Józef Ignacy Guillotin Każdy wers drąży tunel w twoim mózgu Krew z wymiocinami wylewa się z moich ust Znów palce w rogi złóż, Bóg bólu za majkiem Dźwignią odsuwam spod waszych nóg zapadnie [Refren] Oto kat mało dobry, zawodowo okaleczam Leci posoka z nieba, w sali tortur Boga nie ma Czarny jak heban kaptur mam, na litość nie licz Zasypiasz w objęciach jednej z żelaznych dziewic Oto kat mało dobry, zawodowo okaleczam Leci posoka z nieba, w sali tortur Boga nie ma Czarny jak heban kaptur mam, na litość nie licz Zasypiasz w objęciach jednej z żelaznych dziewic [Backmasking] Whatever you have here is unholy and must be destroyed

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Słoń (POL)