Jednorożec

Album cover art for "Jednorożec" by Sokół

Sokół - Rap, Polski Rap

Jednorożec

31.2K Plays

Duration: 4:48

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Sokół, Sokół & Chór] No ja nie wiem, mordo, co ty żeś tam widział, co ty żeś ćpał, że ty mówisz, że kiedyś było lepiej Nie wiem, to jakaś mityczna kraina, chyba tam Z tym koniem ze szpikulcem... Jak on się nazywa? Jednorożec Jednorożec Mordo, ja tam pamiętam nieco inne sytuacje I niekoniecznie tak bardzo... komfortowe Na pluszowej łące, no ale [Refren: Sokół & Chór] Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja biały rower Z bagażnikiem na psa Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!) Z bagażnikiem na psa [Zwrotka 1: Sokół] Będzie co wpadnie, gonię co kupię, czasami nie ma na ruchy Wczoraj w hotelu śniadanie, bo pykło, a dzisiaj w bramie okruchy Niе mam na wódkę i nie mam co robić, nie mam nic do stracenia wcalе Niemile widziany w lokalach, więc pierdolę lokale Zwinął coś ziomek, cham się pruje, wyłapał w globus, wpada w regał Kimam na Zipa, w złotym Vifonie maczam kromkę chleba Biorę ją na klatce na parapecie, jak ma na imię, nie wiem Walimy z gwinta przy nocnym sklepie [Refren: Sokół & Chór] Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja biały rower Z bagażnikiem na psa Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!) Z bagażnikiem na psa [Zwrotka 2: Sokół] I walę go w ryj, nie pada, ja z boku dostaję kopa Mój ziomek uwala chama, a mi już całkiem nie widać oka I plujemy krwią na dołku, kasztany coś pierdolą I klasyk, rozkuj, kurwo, amerykany, może wyjdziemy na solo? Na Hożą, na pogotowie, znowu cerują mi głowę Pijemy na dworcu z dupami z Wilna, budzimy się w Częstochowie Jak wracam doliniarz obcina czy kimam, ktoś szlugi goni na sztuki Arbuza ekipa znów wzięła na huki [Refren: Sokół & Chór] Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja biały rower Z bagażnikiem na psa Zamknij oczy i patrz, jednorożec Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!) Z bagażnikiem na psa [Zwrotka 3: Sokół] Znów chcą mi wymyślać choroby, ja znów okazałem się zdrowy Walczymy wciąż o dobrobyt, chudy Sokołek i team młodzieżowy Na crackhouse po fanty do ziomka, ten jara już kulki ze skarpet jak dzikus Noż kurwa, kraina mlekiem i miodem płynąca, grzebie dozorca w śmietniku Piguły trzymam w liczniku, przez chwilę są tu walutą I mogę się za nie ofrygać i najeść suto, lecimy łukiem na grubo W karty wygrywam sałatę, od matki dłużnika wyciągam wypłatę Sokół, nastolatek [Bridge: Sokół & Lena Osińska] Także tak, nie wiem co ty żeś tam widział, mordo, w tej swojej cudownej przeszłości? (zamknij oczy i patrz, jednorożec...) Kasztanowe ludki z elfami? (pośród różowych traw...) Tańczące w chmurkach z waty cukrowej? (ty prowadzisz jak ja biały rower...) No ale (z bagażnikiem na psa...) [Refren: Sokół & Chór, Mateusz Krautwurst] Zamknij oczy i patrz, i patrz, jednorożec (jednorożec...) Pośród różowych traw Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja...) Z bagażnikiem na psa (uuu...) Zamknij oczy i patrz, jednorożec (i patrz...) Pośród różowych traw (rózowych traw...) Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (ooo...) Z bagażnikiem na psa

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Sokół