Wstecz (Staszica Story 3)

Album cover art for "Wstecz (Staszica Story 3)" by Slums Attack

Slums Attack - Rap, Polski Rap

Wstecz (Staszica Story 3)

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Wspomnieniom nigdy precz, Staszica story wstecz Jeszcze trzy lata temu myślałeś o mnie "leszcz" Rychu mówi, jak jest, skąd jest – o tym ten tekst A jak było – dobrze wiesz, Staszica story bierz (Wierz!) [Zwrotka 1] Nie w tempie szaleńczym, chociaż z nędzy do pieniędzy To nie trwało to chwilę, niczym kinowy seans Długa, wyboista droga po sztukę, nie na pokaz Rychu Peja w trzecim roku nowej ery, będąc szczery Prawda o samym sobie i o życiu, do cholery! Tyle rzeczy i zdarzeń, schwytanych, straconych marzeń Tyle chwil i skojarzeń, próbek, myśli, ofiarze Zbrodni i karze, monotonna egzystencja! Herosi z okolicy, z którymi mam przymierza Już wiesz, do czego zmierzam? Niezwykły bieg wydarzeń Jak Glon nie liczę sparzeń, jestem Rychu, nadal marzę! Jak na schodach u szewca, Rychu ulicy piewca Wali skillem morderca i częstuje ludzi hajem Robić rap z jajem, freestyle'ować nie przestaje Kolejny dzień nad ranem, biedny czas, lecz serce rade Bo z każdym darmozjadem Rychu dzielił niedolę Pierdolić niewolę! Sami stworzyliśmy getto Tubylcy, ich piekło – tu zdarzyło się niejedno Turyści niewskazani, bez mapy zagubieni Gdybyście wiedzieli, ilu tu walecznych ludzi Nieraz nudy? Nikt nie nudzi, te obchody po dzielnicy... Jak Gavroche i nędznicy nawiązuję do przeszłości Do życia w skromności, do przynależności Wszechogarniającej złości, która pozbawia radości Mały dzieciak pod Piwoszem zbierał grosze na słodycze Nie udaję, że nie widzę, nie udaję, że nie słyszę Ledwo dyszę, ale mam coś – "Tylko nie wydaj na browar" "Żebyś z fajką się małolat po kątach nie chował" "I nie próbuj gadać kumplom, że mam przy sobie towar" Pod sklep podbijam – (Ziomal!) – Tu każdy mnie kojarzy Widok znajomych twarzy z moich zrujnowanych okien Dziś sklep już nie istnieje, tak samo jak me lokum Z boku obserwuję zmiany nieco podłamany Gdzie na lepsze – pytam, z administracji chamy! Co drugi rdzenny człowiek został wyeksmitowany Pozostali nieliczni, sprawiedliwość społeczna Mega kurwa, ciota – Wiesława Magnuszewska! Znasz mnie od dziecka, lecz uważaj – przyjdzie kreska Ile razy mnie sprzedała twa rodzina kurewska?! Na psach, w prokuraturze, skurwysynu, jesteś tchórzem! Robiłeś po gaciach sam na sam w zniszczonej bramie Ja mam ulicy znamię, a ty kurwo masz przesrane! Skończysz jak zdrajca, nie jak męczennik na krzyżu Ty zgnij na Staszica, ja zamieszkam w Paryżu! I życzę wszystkim bliskim, którzy złapali odciski By wyrwali się z siedliska biedoty i zgnilizny Pozdrawiam znane gęby, ja nad Morzem Śródziemnym Tego życzę każdemu – by powiedział "Stop" nędzy Tego życzę każdemu, tego chcę, niczego więcej! [Refren] Wspomnieniom nigdy precz, Staszica story wstecz Jeszcze trzy lata temu myślałeś o mnie "leszcz" Rychu mówi, jak jest, skąd jest – o tym ten tekst A jak było – dobrze wiesz, Staszica story bierz (Wierz!) Wspomnieniom nigdy precz, Staszica story wstecz Jeszcze trzy lata temu myślałeś o mnie "leszcz" Rychu mówi, jak jest, skąd jest – o tym ten tekst A jak było – dobrze wiesz, Staszica story bierz (Wierz!) [Zwrotka 2] I jeszcze tu wrócę! Będzie cash, kupię mą dzielnię! Jak Master z No Limit Rychu postąpi dzielnie Nie zabronisz mi marzyć, o Was myślę codziennie Siedząc z Wiksą na alejce, odwiedzam jedno miejsce Chcąc wykazać się gestem, dla was to jest ważne Wsłuchujecie się we własne życie, życie właśnie Mój zapał nie zgaśnie, nikt nie ma do mnie żalu Że nie ma mnie na balu, że teraz na legalu Że czasu za mało, nie jestem stałym elementem Jak przy "Nie zmienia się nic..." byłem J-E rezydentem Dobrze wiesz, że nie uciekłem, musiałem znaleźć dom Zbudować dla kobiety i rodziny mocny schron Pe nie gówniany Don, raczej złote dziecko szczęścia Co z nieszczęścia czyni dobro i nadzieję daje (Wiesz jak?) Te kawałki to tracki, obserwujesz mnie, jak żyję? Patrz! Nie utyłem, złotem nie obwiesiłem! (Mam auto kurwa) Jeżdżę autem, jak zamówię Tygodniowo na taryfy spokojnie wydam stówę Nie połówę jak kiedyś, wchodzę – witają zgredy Pe dorzuca monety, bo tak musi być, niestety Mam priorytety, wady i zalety też Wiesz, dobrze wiesz, Rychu Peja alias Wesz Kesz – bierz, co chcesz – weź! Jestem żywym dowodem, że możesz, jeśli chcesz Więc obudź się! Wstawaj! Będę krzyczał jak Denzel "It's workin'" – to działa, włącz sprzęt, a przybędę [Refren] Wspomnieniom nigdy precz, Staszica story wstecz Jeszcze trzy lata temu myślałeś o mnie "leszcz" Rychu mówi, jak jest, skąd jest – o tym ten tekst A jak było dobrze wiesz, Staszica story bierz, wierz!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Peja