Kolejny stracony dzień

Album cover art for "Kolejny stracony dzień" by Slums Attack

Slums Attack - Rap, Polska

Kolejny stracony dzień

29.5K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro / Scratche: DJ Decks] Kolejny stra-stra-stracony dzieD Z |ycia poza kontrol [Zwrotka 1] Jak SETR'a wrzuty luty na poznaDskich wagonach Tak cieszy ka|dy ranek jak z kobiet w ramionach Zasypiam si i budz, przy muzyce si nie nudz Przyjazni nie zmieniam, na pienidze nie zamieniam Nie przeliczam, id dalej, wiadomo, nie ma lekko ChBopak�w pies porobiB i penitencjarne piekBo Jeb to, jeb to, dla rzdowych instytucji otwarta nienawi[ Kurwo nas nie mo|esz zabi SLU, Onomato, sBowem walcz, piach pod butem Tutaj biedne spoBeczeDstwo, zagram pod |yciow nut I dla tego, co ma lut, innych rozwizaD nie szuka Dla kobiet te| co[ mam typu dziwka czy suka Zwady nie szukaj, chcesz mie bezpo[redni kontakt? Dobrze ruszaj si biodra, peBne usta, twarde cycki Co dzieD szukaj rozrywki (Potem obolaBe cipki) W rytmie tej samej melodii, pod dyktando tej modlitwy Wielokrotnie przeBo|ona siostra Boga si nie boi PosBuchaj mnie dziecinko, w ten spos�b nie zarobisz [Refren] Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc- Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc- [Zwrotka 2] Albo rad damy, albo jak tynk odpadamy Stare mury, stare bramy, kamienice dobrze znamy Piwko na prze[wicie, toczy si je|yckie |ycie {adnej diametralnej zmiany, ty my[laBe[, |e co mamy? Co? Willa i basen ukoronowaniem pracy? Na razie nic z tego, to marzenie wiele znaczy To du|o tBumaczy, chwila moment i uciekasz KBadziesz podpaBk pod grilla, z drinkiem na swych ziomk�w czekasz Sprawdz wod w basenie, jakie[ twarde suty wyszczyp Bo to, co zobaczyBe[, zdaBo ci si tylko przy[ni CiepBy, jesienny wiatr rozwiaB wszelkie wtpliwo[ci Fata kurwa ta morgana, czas wyskuba oszczdno[ci Dwa trzydzie[ci mam na Pilsa, niby chuj, ja go fu Typy pij sBodk lu, dzieci wracaj ze szk�B A przed skrzy|owaniem, niedaleko tu| pod tr�jk Jaki[ typek z kom�rk umawia si z maniurk Mijam go, przycinam, e, zadyma, gejsza miknie Obchodzi mnie Bukiem, ja u[miecham si piknie Konkret rozbujany, goni holendra si�demk Przesiadam si na rondzie, co za upaB (Mokre spodnie) Nie czekam na Neoplan pod relaks z buta dojd Tranzyt, tranzyt, rymy w gBowie sygnaB tBamsi Alarm wibracyjny, odebraBem message wa|ny My[li si spitrzyBy no i koniec wyobrazni Widocznie dzieD niedobry na wolnostylowe jazdy Z lekk zadyszk, gBodny w porze obiadowej Omijam monopolk na czczo strzaBy, sBysz: "Polej!" Mijam kolejn krzy|�wk, na pasach widz sajgon Fury na pisk�wach gnaj, nie staj, wyprzedzaj Pieszych zabijaj; rzucam misem i przy[pieszam Wymuszam pierwszeDstwo i do domu prosto zmierzam [Refren] Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc- Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc- [Zwrotka 3] Przerabiam trzy haki, ju| mam wchodzi nie mam Gerdy (Kurwa!) Bior mnie nerwy, me kochanie na zakupach Jednak za obiad posBu|y mi chmielowa zupa Banan od ucha do ucha, Monia na czas pasowana Macha smycz z kluczami, wej[ do mieszkania pozwala Atak na lod�wk (Co jest?!): chrzan, cebula i trzy jajka? CaBe szcz[cie, |e przynajmniej si ostaBa mineralka To nie pierwsza niespodzianka dla gBupiego naiwniaka Sama si nie zrobi kulinarna zachcianka W oczekiwaniu szamy przesBucham z PC-ta tracki Sound Forge pirat i do pracy, nagle blink zawieszka Musz z dyskiem i[ do Decksa, caBkiem niedaleko mieszka SBysz go z daleka, ju| wiem, co tam si dzieje BiaBy chBopak z czarn muz na japoDskim systemie Wic zostawiam go w spokoju, wracam, jeb znowu wychodz Kiedy wr�c? (Nie wiem) Nie wiem, kumpli spotykam po drodze Gadka szmatka, ege-szege, eszte-meszte, dzwoni Wi[nia Chce muzyki na Ski SkBad i o co[ tam si ciska Dogaduj spraw, koDcz i pozdrawiam pyska Nie |egnam si z ziomkami, szybko dobijam pod wiat Zaje|d|am do Icemana siemasz Aciu, r�b herbat Przycupn na balkonie raczej je|yckim klimatem Vis-�-vis z okna od Wioli witam si z je|yckim bratem (Siemano, siemano...) Schodz na d�B, dobry grajgul Nagle wkracza caBa banda, wielka jak ilo[ temat�w Kogo porobiB hegemon, kto si dorobiB rabat�w Kto na dragsach ma przecink, patrz psy, na chwil milkn By za moment buchn [miechem, a to tylko dzielnicowy Chyba za kar wsadzony na je|yckie rejony Ordynarnie jaram splifta i przycinam, czy podejdzie Gdyby miaB na miar mundur, to by wygldaB jako[ jeszcze A tak si prezentuje kurwa przekomicznie [miesznie Czas pola, bo si [ciemnia, sprawdzam rozkBad linii nocnej Dzik�weczka ziomu[, ju| mi nie syp, bo telepie mocniej Chwiejnym krokiem odbijam kursem przez ciemne ulice Na uszach Masta Ace nowojorskie tajemnice Wbijam si w czterdziestk, ledwo ju| na oczy widz KlapnBem se na koDcu, ucinam maB drzemk Je-je-je, ten Masta daje piknie Znowu chce mi si siuru, chyba za chwil pkn Dzisiaj zbyt du|o browar�w i temat�w typu Chronic Wrzucam now ta[m w walkman firmy Panasonic Na dobranoc na wycig wolne tracki Ghostface'a Tu jest najlepiej i niewa|ne, gdzie mieszkam I tak jak u Cube'a to byB caBkiem dobry dzieD Najebany w trzy dupy jak Snoop Dogg na Dre Day Grzebi kluczem w zamku, czBapic powoli nogami W chacie bdzie teraz piec, tam ju| czeka MaBa Mi Ona dopiero da mi [Przerwa / Scratche: DJ Decks] Kolejny stra-stra Stracony dzieD Z |ycia poza-poza kontrol [Refren] Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc- Zn�w kolejny dzieD ci uciekB, gBupot narobiBe[ jeszcze wicej Jak na razie do tej pory |ycia swego zmieni nie chc-

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Peja