Robię lans

Album cover art for "Robię lans" by Slums Attack

Slums Attack - Rap, Polska

Robię lans

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Zachodnia Część Polski, grubo po 17:00 Dziś związany z mym miastem, rozmyślania nad relaksem By wszystkie sprawy poważne na bok odstawić można I nie bawić się po kosztach, tylko VIPem jak Lacosta By unosił się dookoła brudny zapach pieniądza Jak na gangsterskich filmach, ten przepych, dobry Dilmah W głośnikach Tic Stillma, zabawa - sprawa pilna Czy ekscesy przy Hennessy, czarna łycha czy Jim Beam Nie Readhead Kingpin, tylko rozmarzony Rychu Wytrawny płyn w kielichu, gruda na stoliku By zapomnieć o odwyku, abstynencja niewskazana! By baunsowców na kolana zwalić ceną szampana W którym kąpią się lolity, które tańczą pod te bity By obalić wszystkie mity, to pora licytacji Ceny ciuchów, wakacji, robię przerzut do Francji W nowej kolekcji Kangola i to nie od sponsora Rychu wybecalował i to wyobraźnia chora Podpowiada ceny, dolar, mocne euro, to nie szkodzi! Przecież jesteśmy młodzi, dziś apetyt mam straszny Za dwa tysiące sikor? Zbyt tani! Przecież znasz mnie! Jak lans przez duże "L", no to kurwa na poważnie! Niejednego tym rozdrażnię, który chciał mieć to na zawsze A na razie to wyraźnie w atrapach śmiga wariat Bo dla niego szczyt lans - druga liga kawiarnia! Za osiem koła garniak? Jakoś mogę się pokazać Spróbować ton nadać, przecież Rychu, to gwiazda! Na niego leci każda, zobacz co ma na palcach! Na kciukach odciski od liczenia kapusty 7 lat tłustych, nowa era rozpusty Osaczony przez biusty, czyhające na upusty Po chirurgicznej korekcji, chcą wywołać stan erekcji Na korzyść protekcji, taki dodatek do pensji! Wsiadam do taryfy i spisuję nowe wersy Moc monety i presji, czy pożarła mnie pycha? Wiele sugestii chcesz zapytaj Rycha! Pe pamięta jak było, bez sukcesów wianuszka W niełatwej drodze do nich, bez maminego garnuszka Póki co nie grozi puszka, mogę dziś się nawalić Tym sukcesem upić, stać mnie, się chwalić! Czy wypada mi tak żyć? Nigdy taki nie byłem Wiem, ile przeżyłem, to demonstracja siły Na siłę, zaślepiony, oślepiłem, oślepiły Materialne triki, których ja nie nazwę blefem Mógłbym tak żyć, z życia zrobić uciechę! Odbić od ziomali, którzy na ulicy z Lechem Z nowym na sumieniu grzechem, w poszukiwaniu szczęścia Żyją codziennością, ja nie zmienię się w księcia! Rychu Ochódzki, pierdolę lans i nadęcia! Prawdziwy R-A-P, ten lans mnie nie nakręca! (Prawdziwy R-A-P, ten lans mnie nie nakręca) Rychu Ochódzki, pierdolę lans i nadęcia! [Outro] Robię lans ziom, robię lans ziom Robię lans ziom, robię lans Robię lans ziom, robię lans ziom Robię lans ziom, robię lans

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Peja