Rach pach ciach

Album cover art for "Rach pach ciach" by Siwers

Siwers - Rap

Rach pach ciach

0 Plays

Duration: 2:57

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, jestem głodny - zjadam rok Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, mam tu kod, biorę sos [Zwrotka 1] Siwers jeszcze nie boomer, Siwers jeszcze nie zgred Mam tylko ciut grubszą skórę i będę mówił jak jest Nadchodzę z nowym albumem, to kurwa nie kopiuj-wklej Szmugluję ciężki ładunek, będą igrzyska i chleb Sklej ciężki tonaż na łeb, gdzie indziej tego nie znajdziesz Do tego nie tańczy wieś, to skurwiel jak Diego Sanchez Twój raper hipster to wie, wygląda jak młody sztajnes Ogólnie to jest okej, ale i tak wciskam cancel Ja widzę tylko niuanse i tu nie chodzi o ksywy Okiem se patrzę jak Zajcew, na to co jest tu na niby Nie pierdol mi o szacunku jak nie masz o nim pojęcia Więcej charyzmy od ciebie mają chłopaki do wzięcia Bo tu nie liczy się pensja jak jesteś zwykłym lamusem Ani na Insta essential jak życie gaśnie w minutę Jebać te fury i złoto, na końcu mamy po równo To wszystko nie ma wartości jak bliscy staną nad trumną [Refren] Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, jestem głodny - zjadam rok Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, mam tu kod, biorę sos [Zwrotka 2] Dekadę jestem już w proszku, rozłożony na części Szybko nie palę tu mostów, chyba że sam siebie skreślisz Żytko zaskoczy jak backfist, za długo byłeś na haju Mówisz "cel blisko", skończ pieprzyć, bo bliżej masz do monaru (gdzie?) Weź sobie już daruj, nic nie udawaj, nie żałuj I już nie daj się złamać, jak przegubowy Ikarus Jesteś pracuś to haruj i jebać fałszywe kurwy Bo już na ciebie czekają zakręty, jak na Nürburgring Spierdalają sekundy, miesiące, lata na stratę Bo zamiast cieszyć się życiem, ty tylko gonisz sałatę Potem fuck-up za fuck-upem i jest już dalej niż bliżej Co kiedyś mogłoby być dzisiaj jest już niemożliwe Znów płyniesz, pękasz jak flaszka, a tego nie zategujesz Gdy latasz na wynalazkach też możesz pęknąć jak Durex W głowie poszukaj lekarstwa, tylko nie chwytaj za sznurek Tu co dzień toczy się walka, ty weź nie padaj jak Pulew [Refren] Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, jestem głodny - zjadam rok Rach, pach, ciach, ciężki syf, że fiu fiu Cyk, pif, paf, nacyndalam tu za dwóch Pyk, raz, dwa, robię hip, żeby hop Dziś mój ruch, mam tu kod, biorę sos

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Siwers