Pluton (Blend)

Album cover art for "Pluton (Blend)" by Siwers & Łajzol & Ero JWP & Kosi

Siwers & Łajzol & Ero JWP & Kosi - Rap, Polski Rap

Pluton (Blend)

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Ero & Kosi] Pogódź się z tym i przestań się spinać Za mało sił u wrogów, by nas powstrzymać To Jot do Wu do Pe, do Be do Ce, do Pe do Ce do Pe To Jot do Wu do Pe, do Be do Ce, do Pe do Ce do Pe [Zwrotka 1: Łysol] Jeśli chcesz wjebać mnie na mine, sobie szczerze powiedzmy Potrzebny jest ci odpoczynek, najlepiej wieczny (Ta) Tak się synek wyśpisz, jak pościeliłeś wyro Co byś o nas nie wymyślił, my już wydaliśmy wyrok Jak De Niro w "Ojcu chrzestnym", wybiję ich do reszty Nie przeżyje nikt, kto robi shit i jest mu nie wstyd Po pierwsze oddaj cash mi, po drugie cho za winkiel Bing, bang, bong, obiję ci dzwon, pociągam cyngiel To JWP/BC, pluton egzekutorów Jutro możesz być next, lepiej zejdź im z toru Czy to mainstream, czy nisza, w klubie czy na ulicach Dla wszystkich amatorów jestem jak szubie-nica [Przerwa / Cuty / Scratche: DJ Steez] Blow up the spot, show what we got Blow! [?] It's not a threat, it's a pro-, promise [Zwrotka 2: Ero] Dobra, haha, japa, to nie film Barei Ero tu wprowadza reżim tak jak Kim w Korei Więc po kolei, wszystkie pseudo rapery się smucą W związku z zaproszeniem przed egzekucyjny pluton Lufa za lufą, my jak kompania braci Prędzej zobaczysz UFO niż od nas chujowe tracki Zapisz: numer jeden wróg publiczny Hip-hopu element plus element okoliczny Stan krytyczny szkalujących tą grupę Wyrwę wam języki i wytrę se nimi dupę Wyłącz im komputer, to jak zabrać im życie Zorganizuję wam pogrzeb, ale nie wpadnę na stypę [Przerwa / Cuty / Scratche: DJ Steez] Blow up the spot, show what we got Blow! [?] Terrorize the city [Zwrotka 3: Siwers] Gdy przejmujemy grę, tobie z bani spada full cap Wyszliśmy na żer dziś ja i moja hunta Zjem tercet, więcej, gro może być tuzin To uczta, piszę ten werset, żeby ubić Intruzi są mięsem, to diety mej suplement Z buzi wytnę im luzik, a w buty wleję cement Jak otępiałe cielę idziecie na rzeź I rozpłatam was na części do przetworów mięsnych Znikają bez wieści, wiem, co ich trapi Na micu ludzie leśni, liryczny kidnapping Wacki chcą na tracki, a wpadają we wnyki Z nich wypruwamy flaki i wyrywamy grdyki [Zwrotka 4: Kosi] Kosi mikrofonu mistrz, to super rymów twórca Znów wchodzi na bit dziś liryczny zabójca To jego funkcja – likwidacja kiepskich MC Kocha to, co robi i ma z tego w kielni dziengi Wielkie dzięki dla mych towarzyszy broni To DJ-e, producenci, mistrzowie ceremonii Mam wredne wersy, trafiam nimi celnie w dekiel Wszystkie wredne mendy wysyłam w moment do piekieł To nie przyszło z wiekiem, ziom, mam to od kołyski Wyssane z matczynym mlekiem, moja miłość do muzyki Wciąż głodny jestem wściekle, a oponent czuje niemoc Gdy stoję przed mikrofonem, stosuję werbalną przemoc

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Łajzol
  • Ero JWP
  • Siwers
  • Kosi