Na dwoor

Album cover art for "Na dwoor" by Siwers & JWP & Bez Cenzury

Siwers & JWP & Bez Cenzury - Rap, Polska

Na dwoor

0 Plays

Duration: 2:31

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Kosi] Sam już nie wiem gdzie jestem, ale na stole jest flota Tace chyba są srebrne a żyrandole ze złota Ze mną są same asy ale się muszę oddalić Ona odkrywa swe karty, ta dama super jest w talii Nie widać twojego króla bo dawno przejąłem stery Trochę jak hrabia Dracula popijam se krwawą Mary Puszczam na ciebie pawia bo znowu kogoś udajesz W moim gronie wciąż progres a twoje grono odstaje W słowa ubierasz kłamstwa masz gołosłowne piosenki Chuj mnie obchodzi to futro i twoje nowe ciżemki Muszę ruszyć z odsieczą bo są nietaktem ich tеksty Więc znowu jadę do studia warszawskim traktem królewskim [Refren: Siwers] Gdy wchodzę na dwór z daleka obcinają paziе Ciżmą na marmur, już z tacą biegnie do mnie karzeł Zdejmuje kaptur, czeka mnie wieczór pełen wrażeń Ty jak chcesz dziś zostać w domu na łeb zarzuć se abażur [Zwrotka 2: Ero] U nas szlachta pracuje ale ma lepszą umowę I każdy sobie jest królem a nasze panie to królowe Gra Ayon nie Beethoven a pod maską 300 koni Dziś mnie słucha całe miasto jutro będą w filharmonii tak jak wczoraj dziś na foni Tak jak wczoraj dziś mam gest Zwijam splifa gdzieś, to podbij jesteś swój to be my guest Suto wędlin kłaść na chleb i się bawić jak za Sasa Lecz jak jesteś zwykły flet to nikt cię tu nie zaprasza Tu sami gentlemani choćby w klapkach Sir w szortach Dawaj Elle Bazar Vogue mogą wpadać na reportaż Mógłbym gadać tak bez końca ale muszę już się zrywać Bo muszę ćwiczyć pływanie jak mam w hajsie wkrótce pływać [Refren: Siwers] Gdy wchodzę na dwór z daleka obcinają pazie Ciżmą na marmur, już z tacą biegnie do mnie karzeł Zdejmuje kaptur, czeka mnie wieczór pełen wrażeń Ty jak chcesz dziś zostać w domu na łeb zarzuć se abażur [Zwrotka 3: Siwers] Ten styl ma jajca droższe są od Fabergé Pale styk na raz dwa ra ta ta beng beng beng Spada grom, jest aplauz ale też poleci hejt Ty weź wyhamuj włącz jak se już ABS Chce żyć tu kurwa normalnie Skóra, drewno nie plastik Komoda Ludwik XVI w pucharze bimber podlaski Fingiel, złoto za laski, motam z winyla trzaski Jak dobra dziele tu z braćmi, tonący chwyta się tratwy Ty znowu przed kimś się płaszczysz, ja szczyty zdobywam nocą Jak mordo działasz na własnym, na koncie ma być tu potop Gdy w baku wachy mam na styk, to dalej lecę szeroko Bo ze mną są same asy a owacje są na stojąco [Refren: Siwers] Gdy wchodzę na dwór z daleka obcinają pazie Ciżmą na marmur, już z tacą biegnie do mnie karzeł Zdejmuje kaptur, czeka mnie wieczór pełen wrażeń Ty jak chcesz dziś zostać w domu na łeb zarzuć se abażur [Zwrotka 4: Łajzol] To miasto to moje królestwo i to jest morze z betonu Więc gdy wychodzę na zewnątrz jestem na dworze nie polu Dwór wszędzie zabieram ze mną, wciąż miejsca nowe jak Kolumb Gdy nie wiem z kim mam przyjemność to chowam worek w nadkolu Tu nie patrze znad stołu jak świętujemy znów razem Każdy z wywożonych gnojów to co najwyżej mój błazen Stoi w kolejce do tronu na który szczerze chuj kładę I robię taką imprezę, że sąsiad wezwie znów straże Uśmiech nie schodzi nam z buzi a czas nam leci jak muza Wciąż wrzucam sobie na luzik, wy jak faceci w rajtuzach Wszędzie JWP na bluzach i tym się chlubię jak herbem Pamiętaj gdy się wynurzasz, że nasi ludzie są wszędzie [Refren: Siwers] Gdy wchodzę na dwór z daleka obcinają pazie Ciżmą na marmur, już z tacą biegnie do mnie karzeł Zdejmuje kaptur, czeka mnie wieczór pełen wrażeń Ty jak chcesz dziś zostać w domu na łeb zarzuć se abażur

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Ero JWP
  • Łajzol
  • Siwers
  • Kosi