Wieżowce

Lyrics
Language:
Znów wieżowce wyrastają tu i liżą watę z chmur Jak wiór suche gardło pali a ja mam tego dość W radiu nadają złość Na pół dzielę każde słowo A z satelity widza mnie jak robię sobie jeść A na dole miasto skwar i ruch Sucha kąpiel, do której nie chce wejść Ref: To ja, wesoły miejski bar To ja, krzywych chodników czar To ja, noszony w reklamówkach czas To ja, zgaszonych papierosów las Całe szczęście w mojej lodowce lód Roztapia czasem bród A sznur kapiącymi t-shirtami gnie się Płacz wycierać musze znów Ten kurz wdziera się do ust Kolejnej coli łyk rozpuszcza we mnie moje dni Biorę głębszy oddech i wychodzę znów Poszukać ciebie wśród tych głów
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
Credits Not Found