Hardcore

Lyrics
[Zwrotka 1] Siedzimy wszyscy przy stole Kolega mówi polej Jarek, polej Znów miałem dzień na hardocorze Ja nie wiem w ogóle czy mogłem trafić gorzej Skąd się na świecie biorą takie laski Czy to dzieciństwo, czy charakter matki A może ojciec znęcał się nad nimi A może uciekł i ona siebie wini [Zwrotka 2] Stary wymiękam, jeszcze jej coś zrobię Czuje, że coś mi się przestawia w głowie Każda pierdoła, każdy drobny pretekst Robi avanti, jakby wciągała fete I jeszcze to malutkie, biedne dziecko Patrzy się na nią, gdy płynie z jej ust piana Mówię jej proszę uspokuj się kochanie Ona za wódkę i zaraz jest pijana [Refren] Leeeej Królowie nocy piją Leeeej Wypijmy za następny, może dobry dzień Wypijmy za to wszystko co jest w nas Za to co dobre kiedyś przyjdzie [Zwrotka 3] Nie mówię wcale, że jestem super Czasami ciężko mi podnieść dupę Przychodzę z pracy mega zwalony Kosz ze śmiecami jest niewyniesiony Ale naprawdę ona przegina Słyszę już w drzwiach od skurwysyna Wiedziałem wcześniej, że jest na hardcorze Nie chciałem wierzyć, że będzie dużo gorzej [Zwrotka 4] Któregoś razu nocowałem u matki Nie mogłem rano spóźnić się do tyrki Mieliśmy ważne spotkanie z kontrachentem Bo chcą nas kupić mega duże firmy Wychodzę, krawat, zbiegam po schodach na dół Patrzę a ona stoi z dzieckiem w bramie Pytam się co ty w ogóle tutaj robisz A ona do mnie "Teraz ty się zajmuj chamie" Stawia fotelik i stawia nogi za pas A ja zostaje z dzieckiem na podwórku Dzwonię do tyrki mówiąc, że się jednak trochę spóźnię Dzwonię do matki, mamo, mamo ratunku Wchodzę spóźniony, jak bębniarz z filmu [?] Czuję na plecach miażdżący wzrok ogółu Siadam przy stole, negocjacje trwają Pot mi się leje spod garnituru [Refren] Leeeej Królowie nocy piją Leeeej Wypijmy za następny, może dobry dzień Wypijmy za to wszystko co jest w nas Za to co dobre kiedyś przyjdzie Leeeej Królowie nocy piją Leeeej Wypijmy za następny, może dobry dzień Wypijmy za to wszystko co jest w nas Za to co dobre kiedyś przyjdzie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sidney Polak