Moi Koledzy

Lyrics
[Refren] Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli [Zwrotka 1] Na nieboskłonie są chmury, wyją syreny, się czuję nieswojo Diabeł rozdaje bilety, ja wolę przejść się naokoło Chodzę po osi i szukam ziomali, niestety tu nie ma nikogo Się chciałem pobujać z ziomeczkiem, a wyszło jak zwykle się bujam ze sobą Kira ma minę i każdy ma minę jak posąg Trzeba było nie tykać, jak tyka to może pierdolnąć Lało się dużo, zalało nas tu i se mokną Martwych ziomali tu tylu że można się potknąć Dzisiaj wyszedłem na pokój miasta Tylko czekałem aż się trafi okazja Pierdolić policję, my chodzimy w maskach Tylko czekałem aż się trafi okazja [Refren] Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli [Zwrotka2] Każdy kijek ma dwa końcе Trochę wieje, potem wyjdziе słońce Ostatnio pomyślałem sobie Czy jak wypłynę, nie utonę W moich snach to całkiem dalekich od prawdy Moi kumple są żywi, żywy jest każdy Twarze wydają się inne, jednak takie same Prawie się dałem oszukać, prawie się nabrałem Chyba sam tu zostałem Szczęście mam że nic nie jest trwałe Zawsze mogę się cofnąć, moi koledzy nie zdążyli dorosnąć Dzisiaj wyszedłem na pokój miasta Tylko czekałem aż się trafi okazja Pierdolić policję, my chodzimy w maskach Tylko czekałem aż się trafi okazja [Refren] Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli Moi koledzy już dawno nie żyją Moi koledzy już dawno umarli
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Gabriel Jung