Dan Tien

Album cover art for "Dan Tien" by Rzabka & Wczasy

Rzabka & Wczasy - Rap

Dan Tien

0 Plays

Duration: 2:47

View Album

Lyrics

Wielki pyton rozluźnia ciało I opada do Dan Tien [?] Lecę prosto w [?] Biały żuraw rozpuścił swe skrzydła Nie jaram się karate, ani bijatyką Chcę leżeć na trawie i nie myśleć o sprawach na cito Na spokojnie, rozciąganie co dzień, zdrowa dieta A po spaniu letarg Tym sposobem pożyję jeszcze na trochę Dla najbliższych, zawsze czas w ciszy, gdzieś pod blokiem Nad jeziorem, na spokojnie, nie na huśtawce Łapię balans zawsze Jestem ziemią, rośnie we mnie drzewo Jestem wodą, dopłynę gdzie nie mogą Jestem wiatrem, zjadam słońce na kolację Jestem bogiem, odpalę ci pochodnię Jestem meter, wyleczę twój defekt Jestem cieniem, daję ukojenie Jestem światłem, pokazuję prawdę Snuję na ostrzu noża i zagniatam skałę Skóra to pancerz Jestem wulkanem, jestem burzą Że nadchodzę wróżą Jestem deszczem, oczyszczam atmosferę Przybyłem na ziemię, bierzcie ze mnie, póki jestem Bo mi się to marzy, wycieczka do Azji Nie mam kasy, siedzę w chacie i gram w gry Czarny pas w Tekkenie, puchar w Street Fighterze Combosy trenuję, kciuków już nie czuję ale walczę Ja walczę, walczę Kiedy już wyjadę, będę jak Bruce Lee Kropla drąży skałę, jeszcze będzie z tego chleb Wybuduję klasztor w wydrążonej skale Wstawię wielki piec by wypiekać w nim pizzę Ciasto w pięciu smakach, dla siostry oraz brata Azjatycka kuchnia z europejskim tłem Będę odpoczywał, między treningami Będę pisał książki o tym, jak życie piękne jest Zapraszam, zapraszam

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Maciej Żaba
  • Wczasy