Przywilej

Lyrics
[Intro: RY23] E... to jest łestern, kolejny łestern to jest studio Kolba. Tym razem studio Kolba. Łestern... Kolba Kolba... Kolba Kolba... Kolba Kolba studio... Kolba Kolba jeszcze raz... Kolba Kolba... Kolba Kolba... Kolba Kolba... Kolba Kolba... (ŁESTERN!) [Zwrotka 1: RY23] Weź pociągnij za spust albo wrzucę Cię na ruszt Chuj z tym że czujesz blues, przejebany masz gust Nie otwieraj więcej ust, wrzucam cię na grilla ja wurst Potrafię zmienić minus na plus Ja potrafię się rozluźnić I nagadać wuchtę pierdół z mównic Z ulic zmyję cały ten syf Ja wypierdalam ciężary a ty sam gryf Szlif Szlif Szlifuj, Łestern i chuj Weź swą łajbę i z nią dryfuj Pływaj! Jestem boski jak Shiva Dla tych, którzy lubią nachlac się piwa Tak też bywa, że nie ma porównania Między mną a całą resztą Poznania MC`s to dla mnie dania do zjadania Tak jak kana dla Rafiego do zjarania Buja się bania, ale nie chodzi już o to O to chodzi że to potop cioto Jak dotąd, sprawuje się na cel (cel) Łestern, PDG, Brygada RR [Refren: RY23] Przywilej. Bo ten track to jak do lepszego świata bilet A ten świat to takt nietaktownych przewinień Bo jak wytłumaczyć mam rap w dane chwile Tracków co koją jak drug [Zwrotka 2: Rafi] Studio Kolba. Pierwszoligowa forma Na krytykę odporna, bo to rymy big forma Jak widzisz jak się chce to można A ty będziesz to wpierdalał z apetytem jak kurczaka z rożna Poznań i Czerwonak. Gamonia i Ramona Oto Łestern trójka wita teraz w waszych domach Super flow ziom. Każdy z nas to ma zobacz Pozamiatam ciebie, punchami paroma Na zajebanych bitach słuchasz płyty, ty Mam nadzieje że nie będę za te bity zabity Przy tym kiwają się łby, Łestern 3 A mój mózg poryty zapełnia kolejne zeszyty Robisz shity? Nie zaimponujesz mi tym Coś ci nie pasi? Kto rozbuja ci te bity Tylko prawdziwy rap będzie tutaj coś warty A do chłamu będę zawsze nastawiony anty Degustator zna party, uznaje tu karty To nie żarty, wieloma głosami poparty Fakty mówią same za siebie Wdeptuje słabych MC`s w ziemie i pozdrawiam podziemie [Refren: RY23] Przywilej. Bo ten track to jak do lepszego świata bilet A ten świat to takt nietaktownych przewinień Bo jak wytłumaczyć mam rap w dane chwile Tracków co koją jak drug [Zwrotka 3: Galon] Rap to mój przywilej , ten track do niego bilet To są różne style co sprawiają że masz wylew Słuchasz tylko tyle? Ogarnij jedną chwilę Bo nacisne delete to nie byle klient Popełniasz brachu, większośc mandatu Łestern na tracku, od Persji po Zachód Penerski styl zakup [???????] Rap co w Czerwonaku robi sie najlepiej Fejm dekiel lekiem i lekarstwem Wszystko mam na zywo a tu tylko w piśmie hustler Który to plaster wieje jak master Groźny jak buster, ide bo mam ster Ty gangster za dyche? Ej Ry Zastrzel te dziwki a potem polej łyche [Outro: Galon] Ej dziwo, wpadnij tu do studia CeZetKa zaprasza, możemy się porównać W łykaniu i robieniu tego kurwa gówna Zapewniam że wyrównam poziom [???] z Ziemią Tu nasze prawa a ty siedź tam z nadzieją Że nie spotkasz mnie w realu Jestem twój pan a ty dla niego haruj)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- RY23
- Rafi
- Galon