SZKODA ŻE NIE MOGĘ SIĘ ZATRZYMAĆ 2

Lyrics
[Zwrotka 1] Słyszę jej głos tylko, kiedy mówi szeptem Propozycje wokoło je przemyślenie wejdę Mam zaburzenia od szyfrów wciąż przez to taki jestem Tobie nie zaufam, zapamiętam tylko Mayday Nie hamuję się w mych obłokach Przez to zyskuję sławę u siebie tylko w moich oczach Nie hamuję ust w mych rozmowach Przez to tracę wartości, to nie tylko w twoich oczach [Refren] Szkoda, że nie mogę się zatrzymać z nimi W jej oczach jest smutek dziwię się, że jeszcze widzi Za często tracę kontrolę, bo trakcja się myli Nie mogę spoglądać na bok i to zakłóca wizji [Zwrotka 2] Tutaj tak jest zarabiam, by coś zjeść Kupię nowe buty, będę stał przy nich jak pies Jestem pojebany, tysiące są na mnie Jestem pojebany, kocham tracić na nie Jestem z nią w łóżku, ona mi mówi panie Wychodzę z ciała, ona jest nagle na nie Wychodzę z siebie, niech to w końcu przestanie Bardzo bym chciał, ale nie jestem już w stanie, stanie, stanie Wiem, co potrafią czuć Gdy mózg jest dla mnie jak wróg Znów wziąłem całe pół Gdy odmieni mi się od kul kolorowych kół [Refren] Szkoda, że nie mogę się zatrzymać z nimi W jej oczach jest smutek dziwię się, że jeszcze widzi Za często tracę kontrolę, bo trakcja się myli Nie mogę spoglądać na bok i to zakłóca wizji Chcesz palec to podaj mi [?] Daj wyspać daj poznać [?] Jestem drętwy, paraliż powraca i znów są nawyki Jestem zły na niego i na nią, bo dziś wszyscy są winni
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Rusina