Legginsy w kwiaty

Album cover art for "Legginsy w kwiaty" by Rogal DDL

Rogal DDL - Rap, Polski Rap

Legginsy w kwiaty

23K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Kiedy flipper odwraca głownie, zaczynamy śmiertelny taniec Myślałes baranie, że się cofnę? Kurwa mać, niedoczekanie Teraz przejebane mamy oby dwaj, bo przytulać nie umie zimna stal Do zadania tych głębokich ciętych ran minąć trzeba próg piekielnych bram Precyzyjne chlasty jakby chirurg prowadził skalpel, do wesela się nie zagoją Penetrują tkanke jak trójkątne kłute, ropą płaczą moc zabrana naboją Możesz boską wolą lub przypadkiem tłumaczyć, ten nieszczęsny zbieg okoliczności Choć obstawiał bym bardziej to drugie, drzemią we mnie do hazardu skłonności Ulica jak ruleta wymija wszelkie prawa, wolę do księżyca płakać niż uklęknąć pod ołtarzem Czasem lepiej się od stada odpiąć niż zginąć, idąc razem z nim na pewną śmierć Gdyby wszystko było monochromatyczne, wziąłbym klamkę i pierdolnął sobie w łeb Chcesz to leć i się ciachaj za ojczyznę, nie chcesz? Poddaj się [Bridge] Ładne kurwo masz legginsy w kwiaty I tlenione w chuj że blond włosy Może w końcu zdejmiesz te obcasy? (hyhyhyhyhyhy) [Zwrotka 2] Mam dla ciebie kurwo koktajl mołotowa i tulipana z butli taniego szampana Ujebałeś w planach, że padnę na kolana, ale wręczam tobie granat, zwrotki bomba atomowa Waże słowa i je mieszam jak szaman Zaproszenia mam na sabat, nie na byłych ćpunów dramat Niebezpieczny rap jak szkarlatyna Wkurwia mnie wasza głośna pantomima Jak nie miał chciał zabrać, jak ma to nie odda Karma cię nie wyda, ale te wersy to klątwa Knockdown, w ręku ląduje mi motyl Cold Steela paradox w akompaniamencie nocy Na kłopoty to przecinak jest złoty A na twoje kocopoły weź się pomódl do Jehowy Taki los, taki sztos, takie życie, taki dil Chcesz to pij herbatki od doktora Phil Mnie ugaszą tylko temperówki z apteki Na recepty ucisk ciężki jak pitbulla szczęki Wpierdalasz suplementy do bic enty anaboli Retencja nie boli, jak nie ty ich, to cię oni Znałem kiedyś typa, szkity przypalał se petem A witoliny w sznytach, bo kurwa je ciął Czasy były inne, psy zapierdalały trapezem Joł! [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Rogal DDL