Deadline

Album cover art for "Deadline" by Rogal DDL & Kaczor BRS

Rogal DDL & Kaczor BRS - Rap, Polski Rap

Deadline

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Rogal DDL] Psy chcą mi dać mandat, to biorę na żarty i ich pytam o karnet To dopiero druga linijka tekstu, a wiesz, że poleci skrajnie Tak czy inaczej to skończy fatalnie, nie jesteś Bogiem, by liczyć moralnie Wlatuję T-lite'em pod żebro, jak pod kosz LeBron kurwa centralnie Jebać chujowe rapy oficjalnie i nieoficjalnie też się zdarza Te wersy - zaraza, szarańcza, chwasty, kurwa mać, jebana plaga Twoje to plagiat, karnawał, ciężka zapaść albo ciężki zawał Odnośnie tych dwóch ostatnich, to możesz se wybrać co tam ci odpowiada Czujesz jak wielki masz o to ból dupy, raz Czujesz, że gniotę was jak karaluchy, dwa Czujesz jak bardzo to robi się głupie, trzy Czujesz, że kijem już Wisły nie wrócisz, bo nie płynę z prądem, chyba że płynę z prądem Czujesz, że jestem dla ciebie garbem, mimo że kurwo nie jesteś wielbłądem Czujesz dlaczego cię kurwo nie szukam, bo też masz wrogów i zrobią to za mnie Czujesz jak bardzo już robi się skrajnie, i pętla zaciska na tobie, nie na mnie Czujesz? Czujesz? Czujesz? Czujesz? Czujesz? Czujesz to? Wpierdalam jak czołg, i to nie ma hamulców, i kurwa z tym jadę Wiesz, gdzie możesz wygrać? Tam, gdzie każdy już lachę kładzie Mam wyjebane, nie sprzedasz mi ANtY, kultury tu chamie Sram w rap kaganiec, sram w rap kaganiec [Zwrotka 2: Kaczor BRS] Przeciągam przez bity cię kurwo cwana, za rok pakujesz się w piórnik Właśnie tak, wiesz o co zapierdala, z Rogalem cię wrzucam do dziupli Lecę kurwa jak szalony, już nie wchodzą psychotropy Piguła podaje mi chlorprothixen? Odpowiednik taki to wsadź sobie w odbyt Jadę, lecę, nie ogarniesz, to koniec Europy, kolego Rap nuklearny, giną karaluchy jak nuta ta wchodzi na rejon To koniec kurwiska, wylejcie tą wodę, radzę zabezpieczyć tu broń To nie śmigus-dyngus, chowajcie te palce, bo czuję tu kurewstwa woń To koniec pedałki, raperki, siemanko, ile tam lajków dziś masz? Na podwórku mówią, że rap masz chujowy, a mówisz, że to kot? nie Bałkany, Tajlandia, Australia, wybrzeże, to koniec, rap kopie jak crack Po obrazku jedzie baba na rowerze i jebana słucha nasz rap Koniec lamusy, jak będę chciał, to kurwa wyciągnę se skrzypce Pojadę se kolo rowerem pod las, poczekam na ciebie o świcie Nasze rapy rysują ci czaszkę jak nie wiesz, o co? To z podwórka nie jesteś Wrzucam twoje truchło na taczkę i kąsam z Rogalem jak szerszeń [Zwrotka 3: Rogal DDL] To jest tak proste jakbyś miał iść prosto, ten rap wskaże ci nieskończone To jebany koniec, ale już kurwa tu nie ma nic po nim I czego nie czaisz? Bierz swoje zwrotki i podnoś te szmaty z katatonii Lecz sam nie wiem po co, chyba ty jeden masz tu sentyment do nich I tak kurwa, więc tak, gust rapowy masz zjebany w opór Wysyłam za tobą dwa Tomahawk'i, rany szarpane zapłaczą ropą Twe shurikany chybiają celu, ja lecę po bandzie, ale idiotów Ruchome piaski, ty serio myślałeś, że po tej Brazylii zakopię wojny topór? Marny aktorze, to ja zgarnę Oscar, ty coraz bliżej czarnej wody One hundred meter kurwo jebana pod poziomem morza Lub tango kurwo jebana in moonlight shadow Znikam bez śladu, bez śladu, bez żadnych układów Chuj w twój hype, ja mam vibe, a ty niet, kurwa, i to fakt Świat dużo już znosił, ale takich jak ty, to kurwa kontakt Ten styl to arcymistrz, twój może tylko najwyżej sprzątać Lecz moment, kurwa, co jest panowie? Już Rogal posprzątał A to ci teraz lecę orkę, kurwa, jebany fiordzie nawet we Fordzie Słomę se kurwa wyjmij buraku #Colgate No name, no miło mi poznać - DDL na froncie Czorcie, wiesz, że te wersy zawsze tu będą pierwszym sortem A kiedyś miałem obawy, że mogą się skończyć Kurwa, niestety, ruchome piaski, czarna woda, Trójkąt bermudzki Przepadasz, kurwa, znikasz, to jest twój deadline, nie ma cię Właśnie tak, właśnie tak, B1 Studio

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Rogal DDL
  • Kaczor BRS