Ogon | outro

Lyrics
[Zwrotka 1] Skoro Ty pies nie podbijesz bez bagiet Chuj Cię obchodzi jakie nosze spodnie Takich jak Ty to ja typie nie trawie A jak już będę to kurwa tygodnie Jestem jak wąż, jestem jak wąż Bo całe życie coś musi się plątać Wiecznie o włos, że się chce kląć Jak upoluje to nie ma, nie oddam Kruk to był lot, spacer po jaźni To poupychałem w notatnik i w kartki BOA to wąż BOA to wąż Co dusi pierwszy a trawi ostatni BOA to wąż, spełzał na chwile na ziemię Ukoronował swe brzemię Nie wszedłem z czystym sumieniem to z czystym nie wyjdę Nie dziwie się, mordo co z tlenem Jestem jak wąż, a skoro zgłodniał to wyszedł Nie reaguje na imię Przy mnie w temacie jesteś tak zielony i wolny Że mógłbyś być nie wiem Franklinem Jestem jak wąż, wyszedłem z czaszki lecz własnej Tutaj na zewnątrz jest ciaśniej Jestem jak ktoś, bo jestem sobą bez barier Ja pragnę bardziej i bardziej, jestem jak wąż [Bridge] Najpierw łeb, a na samym końcu ogon A na samym końcu ogon (a, a, a, a) Najpierw łeb, a na samym końcu ogon A na samym końcu ogon (a, a, a, a) Najpierw łeb, a na samym końcu ogon A na samym końcu ogon (a, a, a, a) Najpierw łeb, a na samym końcu ogon A na samym końcu ogon (a, a, a, a) Eee jestem jak wąż Eee jestem jak wąż Eee jestem jak wąż Jestem jak wąż Jestem jak wąż [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- ReTo