UA

Album cover art for "UA" by ReTo

ReTo - Rap, Synthwave

UA

240.3K Plays

Duration: 3:39

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Byłaś piękna, lecz szkoda, że tak krótko Jak widzę dzisiaj zdjęcia, to mi nawet nie jest smutno Gubiły jak bermudzki trójkąt jeszcze parę lat temu — dzisiaj wyjebane, trudno Ej, jak skaleczysz się, to robisz bliznę, ej Jak skaleczy ktoś, to robi dwie, jej Nic tu nie jest oczywiste, a co, jak podałem brzytwę? Wtedy wina dalej będzie jej? [Zwrotka 1] Czy widziałaś, kiedy zachód krwawi, a wschód słońca ćpa? Dobrze, że ktoś w nas to w końcu zabił — ile można spać? Bo jak stawiasz wszystko na jednej szali, to może spaść Rzadko kiedy przy tym nie rozwali czegoś obok was, nie? Wtedy płomień gaśnie, tak jak właśnie zgasł ten Że mi, kurwa, było nie wstyd prosić ją o szansę Nie było mi wstyd, a teraz wstyd dwa razy bardziej Przyznam, że pomogło mi się zryć to, lecz nieważne Nie mam czasu, żeby tracić czas, oh Lecę, gdy po machu leci mach, oh Telefon dzwoni i dzwoni, lecz głuchy sygnał tylko leci po nim i wtedy [Refren] Odwiedzam najebany most, rozpalam gibona, by nie walić w nos (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) IPhone cały czas wydzwania mi, idę kupić fajki na BP (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) [Przejście] Jak skaleczysz się, to robisz bliznę, ej Jak skaleczy ktoś, to robi dwie Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah [Zwrotka 2] Przejarałem tyle hajsu, że się, kurwa, boję liczyć Zioło nie płaci podatków, ale daje błogiej ciszy Coś dobija mnie jej w opór, ale chyba zrozumiałem Przez co byłem trochę w szoku, skoro jest to dorastanie, ooo-ooo Najwięcej powrotów to nie pamiętam tych znad Wisły Nocny nigdy nie stał w korku, chociaż pełen jakby szczyt był Ziom zasypia na szybie, a ja to w sumie bym zjadł coś Nie myśli się o wstydzie, jak myśli się o gastro Pięć ukruszonych zębów mam po jednej z podróży Nie dałem sobie wybić, choć chuj wie, czym nie zasłużył Czułem się nieśmiertelny tak gdzieś na czterdzieści procent Każdy popełnia błędy, ale Igor, ile możesz? Goddamn W moim życiu, typie, brak ściem, choć niejeden stawiał znicze na łbie Nie mów do mnie, jak jesz, chcesz mi dać opinię? A weź I tak spłynie, i tak zrobię, jak chcę ja, yeah Mówiłem: "nigdy więcej", a czas mi przyniósł plaster Zagoiło się nieźle, skoro goiło z otwartej Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej Albo znów, kurwa, nie śpię, przez co jeszcze nim zasnę [Refren] Odwiedzam najebany most, rozpalam gibona, by nie walić w nos (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) IPhone cały czas wydzwania mi, idę kupić fajki na BP (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) [Zwrotka 3] Zaglądam na Messenger — wiadomości tyle, pisać nie chce się Ja znów padam na gębę, boję się pomyśleć, co jest z mailem, yeah Wystarczy mi dzień laby i już w pizdę mam nieodebranych, oh Ty daj mi złapać oddech, Ty daj mi złapać oddech [Refren] Odwiedzam najebany most, rozpalam gibona, by nie walić w nos (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) IPhone cały czas wydzwania mi, idę kupić fajki na BP (Uuu-aaa) Ona pisze, czy przyjadę — ja odpisuję jej, że palę stuff (Uuu-aaa) [Outro] Uuu-aaa-uuu-aaa Uuu-aaa-uuu-aaa Uuu-aaa-uuu-aaa Uuu-aaa-uuu-aaa

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ReTo