Jeździec

Album cover art for "Jeździec" by ReTo

ReTo - Rap, Polska

Jeździec

13.9K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Ey, daję buta do spodu, auto rusza spod domu Zapierdala, nie ma tu jednego kuca, jak Shogun Karmię płuca do obu, biorę bucha, mam spokój Wypierdalaj, jeśli chcesz mi to zakłócać, bo po chuj Z nieba nie spadło mi nic, wziąłem sam, ej Po drodze poznałem wstyd, ból i żal, ej I bez czekania w ciemności na blask Próbuję zwalczać troubles on my mind Nie lubię się spieszyć, ale nie jeżdżę pomału Słuchają mnie dzieci i chłopaki z kryminału Zakładam sygnety na palce, jak złoty kastet Powody do uśmiechu i zmartwień, jak na huśtawce [Bridge] Nie przypinamy metek, my zrywamy metki Ten kto jest z Tobą w biedzie, jest zawsze bezcеnny Chcieliśmy nosić, co nosili bananowi chłopcy Teraz to zakładamy, niczym wilki skórę owcy (brrra) [Refren] Ze mną paru kumpli jеst, wjeżdżamy tu jak do siebie Utopimy smutki, ktoś Krawczyka puścił gdzieś, ktoś inny kręci aferę Nie lejcie nam wódki, bo się każdy upije i na pewno coś odjebie Jeździec nie ma głowy, a jak jest bez głowy, to nie wie co się wokół dzieje (yeah, yeah) [Zwrotka 2] To dla Ciebie kino, ziomale tak żyją Tu psy są jebane, morda znów zamawia kilo Wariaty po chrzanie siedzą i do rana piją Dla wielu przez lata, kurwa, nic się nie zmieniło A zawsze dobrze zmienić coś, byle na lepsze I nim się piwo spieni, zdążyć ściągnąć lejce Nie opróżnić kieszeni, tylko włożyć więcej I więcej się już nie bić, z myślami o serce To, kurwa, WPR, tu trzeba tupet mieć Nikt nie ma saksofonu, gdy, kurwa, jest grany jazz Jedne z najczęstszych chorób, to alko, dragi i stres Ty nie daj się, dzieciaku, jak w domu masz to dzień w dzień [Bridge] Jebać wszystkich, którzy są od podcinania skrzydeł Trzeba ich przedstawić tym od podcinania gardeł Życie to nie prosta, tylko ciągle same krzywe Tylko Ty decydujesz, czy idziesz w górę, czy parter [Refren] Ze mną paru kumpli jest, wjeżdżamy tu jak do siebie Utopimy smutki, ktoś Krawczyka puścił gdzieś, ktoś inny kręci aferę Nie lejcie nam wódki, bo się każdy upije i na pewno coś odjebie Jeździec nie ma głowy, a jak jest bez głowy, to nie wie co się wokół dzieje (yeah, yeah) Ze mną paru kumpli jest, wjeżdżamy tu jak do siebie Utopimy smutki, ktoś Krawczyka puścił gdzieś, ktoś inny kręci aferę Nie lejcie nam wódki, bo się każdy upije i na pewno coś odjebie Jeździec nie ma głowy, a jak jest bez głowy, to nie wie co się wokół dzieje (yeah, yeah)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ReTo