Guerilla Sunrise

Lyrics
Zajrzyj w lustro wody, które płynie z twoich ust Porównaj je ze światem, trupim jadem, który czuć Gdy twoje słowa próbują się przebić na powierzchnię Popatrz na ruiny, które tworzą to gdzie jesteś Wiem, stracone szanse i ideały na sztandarach Teraz tylko już patrzę jak nikt nawet się nie stara Bo wczorajsze bitwy, pozostawiły sieć odłamków Okupuję dół tabeli, nawet jeśli ciągle gram tu Dlatego przychodzę z ofertą, nie do odrzucenia Ty stoisz w swym okopie, wokół ciebie świat się zmienia Ludzie przestają się bić, to im biją brawo Inne rzeczy ich trawią, nie muszą żyć mową trawą To chyba moment na decyzję - wóz albo przewóz Mam dość ostrzy spojrzeń i rozmów pogrzebów Wiesz czemu? nie dlatego, że brak mi innych ludzi Lecz bo moje gorące serce ciągle musi się studzić Tak, lód w sercu on na zawsze da ci spokój Zrób wstecz kilka kroków wejdź na historii cokół Wokół inni tylko zbierają te zimne owoce Znajdź chłód spojrzenia, mróz ignorancji doceń A co ze wschodem słońca, nadziei promieniami? Nie poczuję go już w oczach? jego blask nie będzie dla nich? Tak jak w pergamin wsiąknie gdzieś energii iskra Zacząłem jako filomat, a skończę jako pismak? Nadzieja? weź daj spokój - to nic nie warty frazes Obdarty jak ty przypomina bardziej skazę Ujdzie ci to płazem jeśli po prostu się poddasz Chodź ze mną razem, ta recepta jest tak prosta Serio? to już chyba wolę polec sam w boju Jak mięso armatnie, pod płotem w jakimś gnoju Ostatnią kulkę wpakować we wrogów masy czerń W sumie… już znalazłem odpowiedni cel Guerilla (x6) (outro) Nie każda prawda ma swą cenę Nie wszystkie ceny są coś warte Powstań, znów wejdź na scenę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pjus