POV

Album cover art for "POV" by Qry

Qry - Rap, Chillout

POV

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Qry] W sumie już nie ma tej reszty, która była przy mnie, jak byłem najmniejszy Byliśmy jak dzieci z bullerbyn, a potem zacząłem se pisać piosenki Olałem ten status i dziennik, po to, żebym mógł jakoś w życiu się spełnić I to było najlepsze, co mogłem zrobić, bo dzisiaj mam same dobre dni Ty nie bierz mnie do swoich bredni i nie mierz mnie tą swoją miarą Ja jestem najlepszy jak zielnik, a ty jesteś jak oregano Mam kasę i mam te patenty, wkrótce wbije ze swoją marką Nie mów mi, że jestem jebnięty, to ty spędzasz całe dni z klasą Ja trzymam tu byku ten fason i trzymam tę rękę na pulsie Nawet kiedy wbijam tu z fazą, to trzymamy większa kulturę Za granie koncertów mi płacą, zaraz mi zapłacą podwójnie Już nie zagram kurwa za darmo, ochotników se szukaj pod klubem Dla ziomali mam ten szacunek, jak grasz krzywo, to się odsunę Niepokonany temu kierunek, którym ciągle przez życie sunę Jestem na fali życia, bo umiem lecieć sobie byku z rozumem Lubię się chwalić, więc badaj skutek, rozpierdolę każdym albumem [Refren: Qry] Żadnych zmartwień nie chcę już, chcę te szczyty zdobywać Ciągle zmieniać Point of view, poczuć, że dla mnie jest strach To w jedną stronę chcę gnać, pisać, palić i czas Spędzać tak jak bym chciał, ciągle zdobywać hajs Żadnych zmartwień nie chcę już, chcę te szczyty zdobywać Ciągle zmieniać Point of view, poczuć, że dla mnie jest strach To w jedną stronę chcę gnać, pisać, palić i czas Spędzać tak jak bym chciał, ciągle zdobywać hajs [Zwrotka 2: ZetHa] Byku, męczy ten hajsik mnie, a miałem już mieć na bani mniej Ostatnio umila farcik, a wszyscy myślą, że mam hajs i fejm Tacy, jak czasem uparci, choć często zmuleni przez hasz, hasz Nie jestem taki, za jakiego masz mnie, chuja mnie znasz, ej Za chmurą kolejna chmura, świętokrzyska góra na high-u Za mną oblana matura, nie idę na poprawkę w maju Wiele noszę na mych barkach, i to własnie dlatego się garbię My ciągle myślimy o żartach, nawet wtedy, gdy nie jest zabawnie Chcę wyjechać nad morze, tak dawno nie byłem nad wodą Jod z pewnością pomoże, pomoże mi spotkanie Yodą Nigdy nie wyjmę tego, co włożyłem, w drodze do celu ty nie wchodź mi w drogę Nigdy nie wyjmę tego, co włożyłem, ale szczerze liczę na chociaż połowę Moi kumple z piaskownicy, praca w normalnej robocie Czasem dzwonie do nich hajs pożyczyć, o jakiej mówimy kwocie? Wracają do mnie wspomnienia, wtedy, gdy wracam na stary blok Pierwszy singiel z tej płyty kosztował tyle, ile zarabią w rok [Refren: Qry] Żadnych zmartwień nie chcę już, chcę te szczyty zdobywać Ciągle zmieniać Point of view, poczuć, że dla mnie jest strach To w jedną stronę chcę gnać, pisać, palić i czas Spędzać tak jak bym chciał, ciągle zdobywać hajs Żadnych zmartwień nie chcę już, chcę te szczyty zdobywać Ciągle zmieniać Point of view, poczuć, że dla mnie jest strach To w jedną stronę chcę gnać, pisać, palić i czas Spędzać tak jak bym chciał, ciągle zdobywać hajs

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ZetHa
  • Qry