Suzuki Swift

Album cover art for "Suzuki Swift" by Proceente

Proceente - Rap, Polski Rap

Suzuki Swift

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

O motoryzacji jak Łebsztyk z Łonsonem Suzuki Swift 1.3 bordowe Stoję w miejscu godziny szczytu Warszawski korek w cieniu 32 stopnie Ka do eL do I do eM do A rozpierdziela skwar Chroni mnie przed gorącem załączam na full i od razu mam chłód Myślę ile na wachę poszło już w tym miesiącu stów Litr bez ołowiowej za piątke albo drożej Opór hajsu topie w tym samochodzie Biorę głośniej sound system który dostałem od niej Pisk ej ghostface jak zwykle jest mistrzem Kilo to jest tysiąc Gram ja muszę kupić chleb, warzywa, mięso, muszynianki i piwa Czas się zatrzymał mój pas ruchu to martwa natura Zamułka przede mną pewnie była jakaś stłuczka Miałem to faux pas pięć razy w 9 lat Nie dasz po hamulcach zawadzisz o dupy kant To była piąta, czwarta i trzecia, druga drzwi Mercedasa Odpracowywałеm ją w papugach Pierwsza tego dnia co studniówka Postradałem zdеrzak,posłałem do kastracji parkingowej Wartburga Stojąc w korkach każdy kierowca się wkurwia W moim mieście każdy kierowca to guglarz

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Proceente