Mówmy Głośno

Lyrics
[Zwrotka 1] Mój kumpel chciał się zabić we własnym domu Wrócił z najby, wziął 25 ibupromów Miały mu pomóc, miał mózg nie na miejscu Ziomuś, nie chowaj tych problemów w sercu, ej Dlaczego ludzie ciągle boją się mówić Później we własnym gównie tak łatwo się zgubić Gdy jest się samemu nic nie jest łatwe Później pytania czemu nikt nie pomógł i to straszne Życie, ja dobrze znam cię i dobrze znam te Problemy które sprawiają, że wszystko gówno warte I nawet z dobrym startem można skończyć kiepsko Bo coraz rzadziej z fartem cokolwiek tu jest ziom To nasze piekło, jebane piekło Co pozostawia na psychice bliznę konkretną I nie mów mi, że nie potrzebna ci pomoc Skoro chcesz to powtórzyć, niemal co noc [Refren] Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach Mówmy głośno.. [Zwrotka 2] Mówmy głośno, bo kiedyś to nie będzie nam dane Milczenie nie jest złotem, nie jest nawet pozłacane Co tu jest grane, co z tą psychiką Skoro chcesz zrobić znowu coś złego jak Raskolnikow Też miałem głupie myśli, martwiłem się o to Kiedy będąc w gimnazjum zostałem półsierotą Bywało ciężko, było kiepsko, wierz mi Ciężko utrzymać rodzinę z nauczycielskiej pensji Trudno nie tęsknić za kimś bliskim wiesz Jeśli wtedy on był dla mnie wszystkim też Wiem jak jest więc usiądź tu obok Potraktuj mnie jak kumpla, bo jestem tu z tobą Rozumiem wszystko, nie bój się słów Jeśli nie jesteś gotowy to jutro będę tu znów Wyrzuć ten ból, nie daj satysfakcji wrogom Nie niszcz siebie sam, oni próbują i nie mogą [Refren] Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach [Zwrotka 3] Ej dziewczyno, powiedz z czym masz problem On cię zostawił, przestań, wytrzyj łzy, złap oddech Może nie był tego wart, może z tobą coś nie dobrze A może to nie było to, kurwa to proste Tak już jest, wszystko czasem przemija Spójrz na siebie, po twarzy spływa ci znów makijaż Tracisz kolory przez jednego gościa Który wciąż coś pierdolił o wątpliwościach I nawet nie myśl o tym, nawet nie próbuj Gdzieś się naćpać, zachlać, nocą pójść do klubu Robić to z kim popadnie w którymś z kibli Jutro alkohol zejdzie z bani, wyrzuty nigdy Ból pozostanie, poczucie winy też Przez jednego kolesia chcesz stracić godność, wiesz? Mogła wystarczyć rozmowa szczera To gówno, tak kończy się nieraz, Ema [Refren] Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach Mówmy głośno, ból potrafi zabić samotnych A odciąć się od wszystkiego to głupota Bo każdy człowiek jest tak samo istotny Więc rozmawiajmy o swoich kłopotach Mówmy głośno..
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Piekielny