Jebane Selfie

Lyrics
[Zwrotka 1: Piekielny] Kiedy ktoś pyta mnie, jak tam żyję, pytam czy ma dłuższą chwilę Przecież w moment nie przewinę, dzieje się ciągle aż tyle Z drugie strony wcale nie wiem czy chciałbym, by to usłyszał Ja nie poznałem siebie, więc mordo może nie dzisiaj Kiedy ktoś mnie pyta jak ma żyć, sam w to nie wierzyłem "Żyj po swojemu" - to jedyne na co się wysilę Przynajmniej później jak już przegrasz w tej nierównej walce Tylko na siebie, tu, nie będziesz umiał, kurwa, patrzeć Jestem jak Arsen, ktoś tam jeszcze pamięta me zasługi I jak Arsen niszczę Głogów, jego ludzi Takie szepty słyszę czasem, potem to na papier trafia Jak odwracam się to nagle cisza, jak makiem zasiał A ja przepraszam, ale kto tu zrobił więcej? Co najlepsze pomyśl co to będzie, jak ja się rozkręcę Jak przypieprzę to nadejdzie armagedon i coś jeszcze Będziesz wiedział, że to ode mnie, poznasz to po etykietce [Zwrotka 2: KPSN] Lekiem na rany twoje tracki, pisze mi jakiś typ Też miewam momenty, stary, nie chce nawet się żyć Przestałem się żalić, robię swoje no i git Walka z sobą samym to nie sztuczny uśmiech byle był Byle był tak każdy dzień, to chujowy tryb Byle żyć, zmian nie chcesz mieć no to siedź i milcz Wyrzygałem tyle zła co Pih na Kwiatach Jak jest spoko czasem chujnia wraca, ale nie przepraszam Swoja nisza, wersy na podkładach Wiem Tomek jak to jest gdy sam siedzę w czterech ścianach Mały doły nazywałem depresją Kiedyś zbierali z ziemi, teraz zbieram razem z ziemią Wolę szczerą rozmowę, niż jebane selfie W świecie gdzie przyjaźń stracona przez monety Stoi twardo system, po zamule sety Jak w końcu zgarnę swoje to nie wydam reszty [Zwrotka 3: Piekielny] Mam nerwicę od lat stary, ilu nawet nie chcę liczyć Te lękowe kurwa stany męczą mnie, to wszystko krzyczy Kilka razy miałem dosyć, tak że wiesz co było w głowie Pieprzyć to, że słyszę głosy, ciszy bardziej się dziś boję Jestem silny jak cholera, wiedz, że zawsze się pozbieram Za bardzo nie chcę umierać, żeby poddawać się teraz Ale wiem, że byli tacy co mówili podobnie I ktoś kiedyś zarapuje tak samo, myśląc tu o mnie W sumie dobrze, karuzela niech się kręci Może nagram album życia, gdzie balują wszyscy święci A jak ktoś mnie pyta: "Mordo, a jak blisko byłeś śmierci?" Stary, tak że mogłem z nią trzasnąć jebane selfie A jak ktoś mnie pyta: "Mordo, a jak blisko byłeś śmierci?" Mówię "Stary, tak że mogłem z nią trzasnąć jebane selfie" A jak ktoś mnie pyta: "Mordo, a jak blisko byłeś śmierci?" Mówię "Stary, tak że mogliśmy trzasnąć jebane selfie"
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- KPSN
- Piekielny