Zawodnik(t)

Album cover art for "Zawodnik(t)" by Pięć Dwa

Pięć Dwa - Rap, Polska

Zawodnik(t)

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Specjalna dedykacja dla każdego, kto myśli, że jest zawodnikiem A jest nikim... (Hans, Pięć Dwa) [Zwrotka 1] Chcesz zagrać? Może poker? Jestem Hans, spójrz na mój uśmiech Chcesz to mów mi Joker – okej? Siadaj, nic nie gadaj i na wejście dychę dawaj Pierwsze rozdanie, chwila na zastanawienie Potem dobieranie. Czy to fart? Nie wiem W każdym razie nie wymieniam żadnych kart Ty bierzesz trzy, podnoszę stawkę powiedzmy o trzydzieści Zaciskasz pięści i przełykasz ślinę Robisz dobrą minę do złej gry Widzę to w twych oczach – jesteś zły Ale co to nie ty! Dokładasz i podwajasz Pomimo, że już z myślą o przegranej się oswajasz Myślisz, że ja nie domyślam się, co knujesz Sam siebie oszukujesz, jeśli myślisz, że spasuję Na ten nieudolny blef nikt się nie nabierze Możesz słyszeć tylko śmiech I zobaczyć moje zęby, które szczerze szczerzę W twoim ręku marne, nic niewarte karty Jak Karola Strasburgera familijne żarty Możesz ponieść tylko straty Nie sprzedałbyś tego kitu nawet na raty bez oprocentowania Dość tego gadania! Nadszedł czas zaprezentowania jak potrafi kłamać (Kłamać) Ktoś taki jak ja jak potrafi złamać (Złamać) Kogoś takiego jak ty, wiesz że przegrasz, ja już widzę twoje łzy Dla pozoru zachowuję więc kamienną twarz Ostro stary grasz! Prawdziwy z ciebie hardkorowiec! A teraz popatrz jak pracuje zawodowiec (Zawodowiec) Uuu – Gorąco tu! Nie sądzisz? Błądzisz nerwowym wzrokiem po ścianach (Ścianach) Liczysz, że powiem pas lub że nie mam siana (Siana) Ale się spociłem, nie sądziłem że tak gra się tak rozwinie Promyk nadziei rozjaśnia twą ponurą minę (Minę) Promyk, który zaraz zginie, tępy skurwysynie! Czas powoli płynie, a ty siedzisz jak na minie Dobra! Raz kozie śmierć, dokładam te cholerne sześć Razy dziesięć zyla, nadeszła ta chwila Rzucam hasło, sprawdzam i czekam (No jak, w porządku?) Drżącymi palcami rozkładasz swe atuty Twe atuty są do dupy tak, jak napruty dyrygent bez batuty Jedna marna para, niestety tylko dwa walety Teraz czas na wielki pokaz Wykładam swoje karty na stół, luksusowe tak jak pół Raz, dwa, trzy razy as jak bas, na raz w twą twarz Nie mów zaraz pas, patrz, płacz i płać Teraz dwa razy król, razem ful, wszystko po to, byś czuł ból Wszystko po to, byś czuł ból... [Outro] Trzeba zmienić sposób gry Już nie przejdzie dawny styl

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Hans (POL)