Ściema

Lyrics
[Refren: Hans] Ściemaaa! Dużą szpachlą tak się nakłada kit Mitoman – burzy dom i buduje mit! Ściemaaa! Dużą szpachlą tak się nakłada kit Mitoman – burzy dom i buduje mit! [Zwrotka 1: Hans] Jak ma w tym interes, to szczebiocze ptasie trele Mlaska i ozorem miele, przyjacielem będzie ci A jak coś idzie pod górę, interesu nie ma w spółce To zawinie garniturek tak, że nie zobaczysz nic Co ma być to będzie, i tak taki rajd Można spać z okiem otwartym tak, by czuwać cały czas Może to coś da? Ale ja tam wolę wysypiać! Kłamca jest jak saper – raz pomyli się i znika Zmienia się a Władek gra, swoje słowa w czyn Skończył jak niedoWładek – nie odróżnia słów od szczyn Skręcają figurki z brązu, lepią złote kloce Pozłocili już nie jedno gówno – ich pracy owoce Nim utopią cię w morzu pochlebstw Zetrzyj tą pozłotę, by zobaczyć co pod spodem No i nie ma co wkurwiać się do łez Ty to wiesz, ja to wiem, no i oni wiedzą też Spadnie na nich złoty deszcz i skończą jak gołodupcy Prędzej czy później, ci złotouści mówcy [Przejście] Ściemaaa! [Zwrotka 2: Peja] Za młodu zabawa jak Charlie Sheena wnioski Z czasem zaliczyłem ścianę, zaliczyłem własne Wall Street I stali za mną murem, i powtarzali "boski" By rozproszyć się w pizdu, kiedy nadchodziły troski Z powierzchownych znajomości już tutaj nie zasłynę Bo najgorzej kiedy darmozjadów weźmiesz za rodzinę Masa oczekiwań wobec ciebie, dojdzie stresów I tak wchodzą ci na głowę – trampolina do sukcesu I wszyscy tacy fajni, bo chcą wyjąć trochę keszu Ty myślałeś że są cool, zaufałeś tym kolesiom I z miesiąca na miesiąc, rok po roku tylko chandra Gdy rozwalisz ten układ, z czasem zniknie też pogarda To bilet w jedną stronę i nie każdy się załapie Zamiast "siemasz, jak leci" usłyszysz "pożycz sałatę" I tak płacisz za znajomość i z czasem się przyzwyczaisz Jeśli nadal będziesz trzymał z jebanymi ściemniaczami [Przejście] Ściemaaa! [Zwrotka 3: Deep] God damn it! Bije ci z papy, więc zażyj peppermint Zabieraj łapy i słowa, które polepił kit Jedyny kontakt mój z wami to roczny CIT i PIT Zapał do dyskusji dawno temu już jak Lepper znikł Absolutna ściema to temat nakręcany przez media Afery i newsy głodne są na clicka bait Podatnika raj – zapłać przelew, potem pij i ćpaj Emocjonuj się, nakręcaj, w necie polityka – hype! Ambiwalentnie żyję – me gusta Całuj mnie w dupę jak chcesz – byle nie w usta W sejmie już dawno powinni zbić wszystkie lustra Bo biją konia sami na siebie – rozpusta Od zbyt wielu lat ściema ma w portfelu VAT Konsekwencje są jak wino – zależy kto kiedy kradł Jedni piją rocznik 1960 Inni wypijają lurę, idą przed sąd Dużą szpachlą się nakłada kit, kłamią kiedy udowodnisz kłamstwo Pomroczność jak no ma to państwo Choroba filipińska od Poznania do Mińska Geny patologii chyba nosimy w tornistrach [Refren: Hans] Ściemaaa! Dużą szpachlą tak się nakłada kit Mitoman – burzy dom i buduje mit! Ściemaaa! Dużą szpachlą tak się nakłada kit Mitoman – burzy dom i buduje mit!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Deep (POL)
- Hans (POL)
- Peja