Chapeau Bas

Album cover art for "Chapeau Bas" by Pięć Dwa

Pięć Dwa - Rap, Polska

Chapeau Bas

0 Plays

Duration: 3:42

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Deep] Od kiedy sięgam swą pamięcią, byłem pistolet Nie ganiałem za nim, lecz lubiłem ten brzęk monet Normalny chłopak, klikałem w nagłówki miss onet Opalałem z lufki, podawałem dalej pass on it Wtedy miał luz nawet mój anioł stróż Jak zdawkowo, na okrągło pouczał co rusz Cśś, przykładałem mu palce do ust Bo w czasie dorastania jest czas na robienie głupstw Teraz do rany przyłóż tylko nas i szafa gra Abstynentem został niejeden pijus, chapeau bas Nie warto siłować się z wiekiem, bo i co to da? Kiedy wyjadą podopieczni, starcza shot czy dwa Otwarta furtka do wszystkich uciech życia Jakoś nie kusi mnie zazwyczaj, mówię se "nie dzisiaj" Odwieczny święty spokój, grzeczność tutaj w cenę wlicza A z nim trzeba być uczciwym, to jest sprawa zasadnicza Od kiedy sięgam swą pamięcią miałem żal o coś Nie rozumiałem go, wbijałem się na pal nocą Bez akceptacji nie chce żyć się, chociaż masz po co Nigdy nie byłbym kim jestem, gdybym się nie otarł o to [Refren: Deep] Optymiści mają lepiej, śpiewam pod nosem sam Kiedy lubię siebie - jaki to piękny stan! Lepiej polubić swoje ja Jak uda ci się kiedyś - dożywotnie chapeau bas! Optymiści mają lepiej, śpiewam pod nosem sam Kiedy lubię siebie - jaki to piękny stan! Lepiej polubić swoje ja Jak uda ci się kiedyś - dożywotnie chapeau bas! [Zwrotka 2: Hans] Pamiętam, jak Deep pokazał mi klip Palucha Osiedle, bloki, dzieci, na wzniesieniu fura Jaram się, klimat, ale wolałbym tam mieć malucha Albo bandzior - ikona motoryzacji, kumasz? Spojrzał na mnie jak na rzadki rodzaj karalucha Który tkwił gdzieś w tapicerce Fiata, którym jeździł Grucha Na co mu ikona, której nie pamięta nikt? Ma takie auto, to przyjechał nim na klip, noo To musiałem zasnąć kiedy rap reprezentował biedę I obudzić się kiedy raperzy już jeżdżą geledem Wyrosły od zera duże firmy, duże szwalnie Merch i platynowe płyty, rap wypełnia duże hale Wszystko dzięki ciężkiej pracy na własny rachunek Ludzie chcą kupować płyty, tak okazują szacunek To jak amerykański sen - power to the people Na pohybel mataczącym wydawnictwom! Rychu już nie wspomni tych dwóch kurew przez duże "K" Poprowadzi dalej sam, nagra, powieli, wyda Z bagażnika w samochodzie, 1999 rok Wtedy w sferze marzeń była własna płyta - szok! Dziś dwadzieścia lat za nami, pchamy własny wózek Pięć Dwa Dzięki wam za wsparcie na płytach i na koncertach! Ten sen mógł się nigdy nie wydarzyć Z naszej niszy, lisiej nory, Dębiec, Dębiec, pozdrawiamy! [Refren: Deep] Optymiści mają lepiej, śpiewam pod nosem sam Kiedy lubię siebie - jaki to piękny stan! Lepiej polubić swoje ja Jak uda ci się kiedyś - dożywotnie chapeau bas! Optymiści mają lepiej, śpiewam pod nosem sam Kiedy lubię siebie - jaki to piękny stan! Lepiej polubić swoje ja Jak uda ci się kiedyś - dożywotnie chapeau bas!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deep (POL)
  • Hans (POL)