Mała autobiografia

Album cover art for "Mała autobiografia" by Pięć Dwa

Pięć Dwa - Rap, Hip-Hop

Mała autobiografia

0 Plays

Duration: 3:38

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Przyszedłem na świat jako okruch światła Mały odprysk absolutu, w jednym punkcie magia Z tej jednej komórki duch i ciało wzrasta Nowy człowiek, nowe DNA liczone w miliardach Schronienie daje matka, potem dziadek i babcia Pierwszy krzyk i haust powietrza tej 8 listopada 13 grudnia chrzest jest i czołgi na ulice Nie złamiesz Polaka, nie wytresujesz, co ma myśleć Widzę władzę i gardzę, im dłużej żyję, tym bardziej To nie dla mnie ten bankiet i obietnice wasze ładne Nie wierzę wam w żadne i głowy nie schylę o milimetr Z mlеkiem matki to wypiłem, taki się urodziłem Chrzczony pod znakiеm zakazu w opozycji do wszystkich Już od tego dnia w DNA mam stosunek do milicji Krzyż na Dębcu niknie w chmurach, powiedz, Boże, czemu tutaj Widzę tylko gmach i wierzę, a nie ufam? Mały gówniarz w zdartych butach zbija butelki na bunkrach Gdzie nie spojrzysz, witasz kumpla, żyjesz dzisiaj, nie ma jutra Składy towarowe wiozły nas powoli Duży skok na małe schody, nikt niczego się nie boi Mijał czas, pachniał wiatr rdzą i olejem Komuś szeleściła folia, śmierdziało wtedy klejem Plac zabaw na torach wykoleił jakieś życia Mieliśmy tu trainspotting zanim Welsh to napisał Podstawówka to życiówka, druga jej połówka - zdrówka! Za połówką połówka u kumpla regularnie Rap nam wjeżdża z buta - Cypresy i Wu-Tang Polski rap też robią tutaj to siada nam na banie Dwa pierwsze koncerty, byłem tam jako nieletni Liroy grał z kasety, zacinała się, niestety I Kaliber 44, ludziom na plecy się wspinam Nie sięgnąłem Daba i Joki, zbiłem piątkę od Magika Teraz ja, Hans dla kumpli, oficjalnie Art To mój pierwszy wers i na ścianach tag Nagrane jest w garażu przez plastikowy mic Efpe, Mały, Grucha, Jankes - RW Skład na bank! Zobaczyłem potem nagrane na VHS Jak ten gość od koszykówki robi to też On nie bywał u nas, chodził na Buczka na boisko To był Deep i wtedy zaczęło się wszystko Pierwsze koncerty, byłem sam Deep wtedy znikł, miał inny świat Grałem na scenie po poł piosenki Do łez wkurwiony, a jednak wdzięczny Za to, że stoję tam, że mikrofon w ręce mam Wyrzucam z siebie i daję wam to, co najlepsze miał wtedy rap Surowy kawał mięcha odkrojony prosto z serca Co z duszy wydusi krew i łzy morderca Słowa, co się z prawdą nie mijają bez pozerstwa Słowa, co was niosą, drogowskazy w tylu miejscach Z Dębca jeden o dwóch zaciśniętych pięściach P-ń VI - album, którego nikt go nie chciał Pomyślałem "jebać", to będzie nielegal Nie będę jak pies prosił i nie muszę go sprzedać W Wilsonparku przy browarku luzik Muzyka nas dotyka no i jest dla ludzi Pójdzie do nich przez to miasto sama tak jak trzeba Niech się dzieje wola nieba, co ma być to będzie - siema! A jednak poszło w świat, UMC - nowy label Recenzje złe i każdy po mnie jedzie Znów ulicznik o policji nudny jak cement Tylko gość dobrze rapuje - to jedyny komplement Z drugiej strony power play, single lecą w radiach Serio - słyszę siebie, tej, z każdego warzywniaka 4 lata trasy - to jak osobna historia Ludzie nie czytali prasy, o dziwo Muza grała na emocjach, tak prosto na żywo Album wrastał w serce, bo serca dotknął Niosą go, gdy rosną, niosą, kiedy błądzą W chwilach dobrych i tych najgorszych Muzyka dotyka człowieka i buduje w nim pomnik

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Hans (POL)