Badabam

Album cover art for "Badabam" by Pięć Dwa

Pięć Dwa - Rap

Badabam

0 Plays

Duration: 2:59

View ArtistView Album

Lyrics

[Refren] Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam) Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam) [Zwrotka 1] Wypruwamy sobie flaki, by być kozakiem takim jak z Hollywood I wypełniamy te braki, zagryzamy wargi, czujemy ból Głowy wypchane marzeniami jak spadamy, to wysoko z chmur Świat jest tak szary i bezbarwny. Kto będzie błyszczał tu? I nim zdarzy się cud, muzę daję na full Płynę na niej, jest flow, idę dalej, znów krok Moi ludzie tu są, oni wciąż tego chcą Tak docieram do prawdy, to nie może być błąd System to sami kłamcy, niech wyłączą im prąd Nie chcę tu waszej wojny, wypierdalajcie stąd Chcemy żyć i być wolni, peace i love to nasz front No i taka jest prawda, muzyka napełnia serca Nadawana w kilohertzach opada na kontynentach Nie zakujesz jej w pęta, roznosi chałupy dach Stopa, werbel, bеat i bas zagłuszy was Zagłuszy stek kłamstw, kurestwa, jebać was Jеbać po stokroć kurwy zakłamane Za każde dziecko zabite przez was w Gazie Niech piekło was pochłonie, krew wsiąka w brudny piach Odejdź stąd, Babilonie, odejdź i zostaw nas [Refren] Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam) Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam) [Zwrotka 2] Gdy gonisz miliony, by zdobyć, to nie zapominaj spać Jak nosy są grane rulony, ruską ruletkę grasz I będziesz Pan zadowolony, nic tylko chwilo trwaj Pękają potem balony, znikają jak mgła I pchają te wzorce prosto z młode serca Zatruwają je potem tą esencją kurestwa Nie mają kompasu, nie wiedzą, kiedy przestać Nie mają czasu, by myśleć o konsekwencjach Gangrena, nie wyleczysz, noga do amputacji Odcinasz się od tego i więcej tam nie patrzysz I sprawdź swój kręgosłup, czy jest dobrze podparty Jak chcesz młodym dać wzorzec, który jest cokolwiek warty Może go wybiorą, jeśli Ty do nich trafisz A może nie, kto to wie, nie ma żadnych gwarancji Bo nawigacja tu nie działa od dawna Nikt nie odróżnia już basenu od szamba Świnie opuściły chlew, teraz siedzą w pałacach Z billboardów w miastach krzyczą wyborcze hasła A cały naród zgłupiał i w gównie się tapla Zamiana ról im wyszła na maxa - owacja! [Refren] Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam) Kurvinoxy, gdzie was kompas (bada-bam) Czas, by po was tu posprzątać (bada-bam) Mamy dla was Mortal Kombat (bada-bam) Żegna was Kapitan Bomba (bada-bam)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Hans (POL)