Wyście od Kaina a my od Abla

Lyrics
Language:
To i tak kiedyś musi się stać Nie damy przejść wam w spokoju Tuż nad głowami wisi już miecz Jesteście bandą bandziorów Za stary jestem by z wami się bić Ta przemoc trąci nonsensem Czekacie kiedy się roześle wić Będziecie armatnim mięsem Wyście od Kaina są a my od Abla Wydłubać oczy w gardła się wgryźć Fałszywego to przykład honoru Kiedy nienawiść już zajmie tu tron Bezpiecznych zabraknie buforów Wyście od Kaina są a my od Abla Upiory i widma w chorych są snach Realnie ten świat nie istnieje Nie można przecież wszystkiego się bać Wystarczy ominąć barierę Wyście od Kaina są a my od Abla
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Krzysztof “Grabaż” Grabowski