Symetria (Ścisły umysł 2)

Album cover art for "Symetria (Ścisły umysł 2)" by Penx

Penx - Rap, Polski Rap

Symetria (Ścisły umysł 2)

0 Plays

Duration: 3:48

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Jestem numerem jeden rozkminiaj przynajmniej w połowie Przynajmniej w połowie drugie pół to zero wjechała samokrytyka znów strasznie na głowę Aaa wiesz dlaczego tak jest? Dlaczego? Ogarnij jedynkę w symetrii wychodzi M Pierwsza litera mojego imienia na imię mi Michał, ale co ty o nim wiesz? Nie chcesz być taki jak ja, internet cię poróżnił cię ze mną Patrzę na swoje odbicie i racja już wiem do czego ci służy piękno Mógłbym się wkurwić i jebnąć tym wszystkim! Czym? Co nazywam dążeniem Per aspera ad astra ja na gwiazdach się nie znam ponoć w żyłach podziemie Drugi być nie chce i to nic śmiesznego, nie macie pazura, wyłamcie se palce Albo może lepiej nie, bo nie wskażecie już nigdy kto kurwa ma racje Weź dwójkę w symetrię to piękne jak lecę chce więcej mieć przecież to pewniak Wychodzi omega więc czas chyba na mnie choć nie jeden śmieć chciał mnie już pożegnać Fajnie że jesteś, byłeś, będziesz, ja pierdole jak żyć tutaj ciężko Słoneczko ja cię nie olewam, ale kiedy mówisz tak no to rzygam już tęczą Co ci z tego, że masz alfę, skumaj! Gdzie masz Julię Romeo? Zaraz to złapią dopiero autodiss nie bardzo ja jestem alfą, omegą Alfą omegą... i policz se może do trzech Ja liczę tu dalej na was, bo kurwa odbijam od zer Od zera zaczynam to życie układać logicznie Wychodząc na zero chcesz iść do przodu i kurwa się cofasz to takie logiczne To błędne koło podam ci przykład taki z życia nie skumasz i będą pretensje Nie jeden już wyszedł na piłkę rozpoczął bieg swój, zamiast odrabiać lekcje Połowa nie skuma tej czwórki się może skupię na trójcę Pierdolę bo śmieci nie tykam i taką linijkę se rzucę To prosta rozkmina, podobno są trzy szanse Spróbuj się zabić do trzech razy sztuka nie uda się trudno wybaczę Trójka... i nagle się robi ósemka A gdyby tak było w tych tekstach nie musiałbym pewnie już nie spać, to symetria Ale rozjebane ciężko Penx tak Ci powiedzą Progres - jesteś liryczną bestią W chuj tak jest się ustawię wiedz będę tu stał w ogniu 4 nie mój znak bo zrzucam znów was z podium Pokaże wyjście, lustrzana czwórka znak wbity w piekło W symetrii strzałka pokaże tylko progres i niebo A mi nie po drodze jest do nieba chociaż ponoć typem jestem dobrym Dla bliskich mi osób się zgodzę i nie dla wszystkich i zrozum gdzie tu się zaczynają schody Teraz to sobie wypłynę to pewne mam taką rozkminę codziennie Zbijam tu piątkę z każdym kumatym ziomalką, ziomeczkiem - się cieszę, ze wierzysz we mnie Podstawiam piątkę w symetrię skumaj Piątkę w symetrię Niech ta kotwica pierdolnie tu w końcu z całym impetem w to myślenie denne Spiszę się znowu na sześć sześć! Przestań mnie może oceniać Na wojnie ze mną ty focha nie strzelaj bo żaden stopień nic nie da Nie ma znaczenia ziomek czy masz karabin skumaj czy order Nawet jak źle coś o mnie napiszesz to zapamiętaj - ma kurwa być dobre! 6 płodna liczba więcej szczęścia niż byś w Totka wygrał spójrzcie Patrząc na nią w symetrii widzę kobietę w ciąży przed lustrem Albo siebie tu za pięć lat czasem niebawem zrozum ziomek na mnie kurwa przyjdzie Zastane tu jeszcze skurwiele bo duma rozpiera i stąd się nie ruszam nigdzie! Szczęście nieszczęście piję nie piję i siedem następne w kolejce Polejcie ja widzę tu obrócony trójkąt muszę chyba zmienić podejście I pierdolę czy obracasz se panny w trójkącie chwaląc się kurwo na trackach W czterech słowa zależność opisze - bycie na szczycie #podstawa Ja pisze w zeszycie to dla was, jak idziesz przez życie to graba i sztama Widzicie porycie to sprawia, że bystrzej widzę szybciej mam rozwiązania Wasi idole mają was za tępaków, typie to jest nie do pomyślenia Czekają na wasze ukłony, a ja to pierdolę - ja skłaniam was do myślenia (A frajery tak tylko przemykają) Kopnąłem ósemkę już raz, nie mam się za Boga to przechodzi szybko z wiekiem I co ty możesz mi zrobić? Idź znajdź blazę łatwo Nowy zestaw pytań, ja się nie lubię powtarzać Ile masz hajsu? Ile masz pengi? I jaki się możesz wydawać? Później wakacje ją wyrwiesz, bo pewnie ta ósma już nocka w Egipcie Może zaimponuj pieniędzmi do kurwy nędzy, zjedz sobie z nią obiad w Sfinkcie Cyfry cyfry i cyfry to mniej niż zero no pozazdrościć Zrobiłbym trójki z nich wbijam w bałwanów po całości Dziewięć! Tego co mam w głowie nie dam sobie zabrać nigdy Kończę i łączę przymiotnik z ich klęską nie chce być natarczywy Ostatnia samotna cyfra rozkminiasz? Sobie może wciel to w życie Masz drugą połówkę to świetnie macie dwie szanse - każde z was ma jedno życie Więc podstawiam w symetrię wnioski weź rozkmiń snują się sam więc spoko w chuj By znaleźć kogoś kto ma te wartości czasem trzeba przebić głową mur Strzał w dziesiątkę tak! Kurwa skup się ziomek proste to jest w sumie Kojarzy mi się z liderem, który sobie znalazł dziurę Też ją stawiam pod murem, nie wygrasz tej walki, jest opcja jak przegrasz 0! 10 muszę im znowu dojebać bo liczą na rewanż Yo! [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Penx