Pranie bani (Bonus Track)

Lyrics
[Zwrotka 1] To co robią ci media to pranie bani Masowa histeria to pranie bani Rządowym kukłom mówię: "C'est la vie" Kaszlę na kapłanów z ich parafii Nigdy te łajzy nie odkupią win By wieszać oszustów nie wystarczy lin Chcesz kurwa prawdy to wbij dobry PIN Bo ma zgadzać się kasa jak jeden Sasin Stop! To nie temat do żartów Od juchy tych kurew chcę mieć brudny fartuch Stop! To nie temat do śmieszków Nie zmienisz świata przez wrzucanie memów Im nie zabraknie respiratora Prędzej Jarosław zaśnie bez kota Prędzej TVP powie ci prawdę Za twoją kasę budują pralkę [Refren] Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czеka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga [Zwrotka 2] Kościoły to głosy tam wierni jak zombiе Słuchają kazań jak mają robić Za swego księdza mogą cię pobić To że pedofil ich nie obchodzi Ich nie obchodzi że kochasz inaczej Chyba, że z Rzymu tak powie papież Tonący kościół brzytwy się łapie Tęczowi kapłani skończyli pacierz Teraz już pójdą na spacer Ze swym chłopakiem za rękę Teraz przeproszą kochankę I swego syna za mękę Umysły chore na władzę Sumienia mocno wyprane Chowają brudy pod koloratkę Rządy i kościół monopol na prawdę [Refren] Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga [Zwrotka 3] Polityka strachu i ciągłych podziałów Wyprane mózgi przez manipulantów Łatwiej omamić skłócony naród Nie ma jedności, jest milion kawałków Walka o władzę bez końca Socjotechniki jak Hogwart Do sytuacji dobrane słowa Każdy to iskra co wznieca pożar Nikt tego nie zgasi to ma się wypalić Na białym rumaku wjadą na zgliszcza O kilka kroków zawsze przed nami Kontrola wydarzeń to broń polityczna Wiem o tym, że ktoś musi rządzić Nie mamy gwarancji kto będzie gorszy Nienawiść do władzy mych ludzi jednoczy Nie pluję na godło, pluję na rządy [Refren] Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga Największy wirus to władza, największy wirus to władza Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Każdy tu państwu zagraża, czeka cię krata za słowa Największy wirus to władza, ciągle ci mówią o wrogach Czeka cię cmentarz za słowa, dawno opluta jest toga
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Paluch