O co tu chodzi?

Lyrics
[Intro: Gorzki] Narzekacie, że jest wam ciężko? Narzekacie, że nie macie pieniędzy tak? Że nie możecie się wozić mercedesem Że nie macie dresików, trzy paski Ej ja wam powiem co to jest życie Niektórzy narzekają, bo nie mają A wy narzekacie chociaż macie Przemyślcie moje słowa G O R Z K I E i K produkcja człowieku, E i K Horhe studio, no sprawdŹ to [Zwrotka 1: Gorzki] Życie nieśliczne - życie patologiczne Wiesz o czym mówię? Przеcież jest to logiczne! On alkoholik, katowana kobiеcina Wódka, koledzy, plan drugi to rodzina Butelki wina pod sklepem po godzinach Jakie wspomnienia zostawia w oczach syna? Noc poza domem wspiera amfetamina Syn lat czternaście, a w głowie heroina Ucieczki z domu, sięganie po szlugi A gdzie dzieciństwo i ojcowskie nauki Ścigają suki u wszystkich kumpli długi Co się z nim dzieje czyżby rósł tatuś drugi? Dobra od zła nie potrafi rozróżniać Mózg przepalony, została tylko próżnia Co go wyróżnia? brak życia i miłości Na wzorzec ojca nasienie pełne złości Na bany włame, cwaniackie nawyki Przekręty, kumple, alkohol, narkotyki Złość wydobyta, nienawiść znajomości Zabójstwo ojca i dwóch niewinnych gości Serce jak kamień - nie zna już litości Zemsta jest słodka szczególnie w takiej złości Niewiele mu to dało dziewiętnaście, dziewięć-jeden W pościgu zastrzelony przez dwa-dziewięć-siedem [Refren: Gorzki & Dumb] O co tu chodzi? jak układa się życie Że jeden na dnie, a drugi jest na szczycie? Ten trudny dzieciak bogaty z wykształceniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem O co tu chodzi? jak układa się życie Że jeden na dnie, a drugi jest na szczycie? Ten trudny dzieciak bogaty z wykształceniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem [Bridge: Dumb & Gorzki] Z przeciwnym przeznaczeniem Z przeciwnym przeznaczeniem (haha) Z przeciwnym przeznaczeniem (o co tu chodzi?) [Zwrotka 2: Dumb] Dzieciak niewinny, porządny, ułożony Który dzień w dzień przynosił piątki ze szkoły Nigdy wagary, raz, raz tylko się zdarzyło I to co się stało jego życie zmieniło Dziecko było z domu dobrego i bogatego Według bożych przykazań wychowującego Był to osobnik z domu bardzo szanowanego Nikt nie przepuszczał ile w tym chłopaku złego Grudniowe 9 8 pierwszy dzień z kalendarza I pierwsze wagary morderstwo taksówkarza Niespodziewanie zdarzenie się wydarza Bo na taksówkę nie starczyła gaża (gaża, gaża) Śledztwo pracuje gówniarza odnajduje A on w swojej obronie policjanta morduje To go ratuje, ucieka i nie wraca Jednak czy czyn naprawdę mu się opłacał Dwa dni później znaleziony za miastem Sznur na gałęzi owija, sieje sprawcę Czy nie wytrzymał? czy życie go przerosło? Miał być prawnikiem widocznie coś nie poszło [Refren: Dumb & Gorzki] O co tu chodzi? jak układa się życie Że jeden na dnie, a drugi jest na szczycie? Ten trudny dzieciak bogaty z wykształceniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem O co tu chodzi? jak układa się życie Że jeden na dnie, a drugi jest na szczycie? Ten trudny dzieciak bogaty z wykształceniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem O co tu chodzi? jak układa się życie Że jeden na dnie, a drugi jest na szczycie? Ten trudny dzieciak bogaty z wykształceniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem [Bridge: Gorzki & Dumb] A ułożony (o co tu chodzi?) z przeciwnym przeznaczeniem A ułożony z przeciwnym przeznaczeniem O co tu chodzi? o co tu chodzi? aha [Outro: Gorzki] O co tu chodzi? jak układa się życie? Też znam kolesia który pragnął być na szczycie Wożenie autem nocami jak woźnica Z grupką kolesi po kaliskich ulicach Wysokie loty, gangsterka pozowana Wartość niewielka, a wyższość udawana Wysokie loty, przyjaźni nadużycie Swoją głupotą sam sobie zniszczył życie Sam sobie zniszczył życie, wiesz? Sam sobie zniszczył życie, sam sobie zniszczył życie A pragnął być na szczycie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Gorzki EK
- Dumb (POL)