7

Lyrics
[Tekst piosenki "7"] [Refren] Miało być 7, ale chyba nie potrafię już powstrzymać siebie (Co?) Kiedy barwnie chlapie autografem po papierze (Ej) Znaczy kłade linie nie na stole na reaperze [Zwrotka 1] Wokale czyszczone a nie zamiatam na scenie Lubie dobre brzmienie reszta to nie mój interes Kiedy ktos się spina jakby napizgał się trenem Pisze dla ciebie tren bo jesteś dla mnie wspomnieniem Jak to było przedtem, a jak jest nareszcie, byłem na debecie Wydaje se resztę, wydaje se epe, oddałem tobie serce Nie gardzę mercedesem ale stawiam na siódemkę To jak na ruletce, lockuj bukmacherkę Olson jeszczę będzie warty tyle co mam w epe W tekście kolejne przejście niebezpieczne jak głupota Ale to jest we mnie bo ten styl powstał na blokach Ty to osiedlowy postrach zblokowany jak lockdown Ja płyne w każdym wersie, ty stoisz jak na klockach Wiem, że moja morda czasem jest niewygodna Ale twoja morda wygląda jak weź to odstaw Sprawa nie jest prosta gdy napinasz sie przy ziomkach Ale jak ich nie ma to wypierdalasz jak zouza Dobra zaraz chwile bo zawiesze się tematem Jak połowa rapu w Polsce to ci niezły patent Zatem (ej) [Refren] Miało być 7, ale chyba nie potrafię już powstrzymać siebie (Co?) Kiedy barwnie chlapie autografem po papierze, (Ej) Znaczy kłade linie nie na stole na reaperze, szczerze Miało być 7, ale chyba nie potrafię już powstrzymać siebie (Co?) Kiedy barwnie chlapie autografem po papierze, (Ej) Znaczy kłade linie nie na stole na reaperze, szczerze [Zwrotka 2] Dzisiaj mija mi 28 wiosen Czuje się jakbym ocean przepłynął pontonem Mówią będzie gorzej ale to popierdolone Jeden robi to sposobem, drugi robi to hormonem Ale to nie dla mnie rozpalam ogień jak harcerz Niech to ziomek płonie chce mieć taki luz na zawsze Całkiem na poważnie mamy co raz starsze twarze To raczymy słuchaczy, świerzym repertuarem (Ej, ej) Pamiętam kiedy nic nie miałem (Nic) Obiecuje sobie że zarobie kilka baniek Są do wzięcia tuż za rogiem ale nadal antytalent Albo raczej to lenistwo znowu nie wstaje nad ranem Pierwsza w nocy, a ja pisze na kolanie Później zdmuchne swieczki dla każdego jest kawałek Dziele się czym mam, takie moje wychowanie To dzięki mojej mamie (Muah) kocham cię na zawsze Niebłahe tematy, moje wariaty jak diament Jak szlugi z jednej paki na swój sposób naderwane Platyny to dodatek lubię sie wygłupić czasem Przepraszam też wrażliwych no bo, nieco nabluzgałem Zmęczony a szczęśliwy, zaszczytem pisać to w klasyk Kłade luźne rymy, a już jechałem do chaty Nie dla mnie dziś sen, jednak zostaje na studio 90 bpm resztę zostawiam na jutro tak więc... [Refren] Miało być 7, ale chyba nie potrafię już powstrzymać siebie (Co?) Kiedy barwnie chlapie autografem po papierze, (Ej) Znaczy kłade linie nie na stole na reaperze, szczerze Miało być 7, ale chyba nie potrafię już powstrzymać siebie (Co?) Kiedy barwnie chlapie autografem po papierze, (Ej) Znaczy kłade linie nie na stole na reaperze, szczerze
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Oliver Olson
- PSR