Trzymałem przegraną

Lyrics
[Refren] Trzymałem przegraną, to puściłem Suka jest obok, opuści łeb Powiesz mi coś na rodzinę, to ci, dziwko, nie odpuszczę Ziomal na sen mnie namawia, nie ma opcji, że mu uda się Ciągle mnie ciągnie do majka, nie chce gadać z lekarzem, ej Ciągle zmieniam flow, jestem niezdecydowanym dzieciakiem Jedziemy po to, dziwko, puk, puk, właśnie zapukałem Szuka swojego składu, u, u, a, udaje małpę Jebane małolaty, czemu tą chemię kochacie? [Zwrotka 1] Weź pochwal się tacie na co jego cash wydajesz Weź się pochwal tam mamie za co ciebie wyjebałem Wiem, że kłamiesz i kłamiesz, yo, że Krzysiu to nie był powód Twoi starzy nawet wiedzą, że ich syn to ofiara losu Twoja bambi robi mi performance, zapomniała o waszym związku Wiem dobrze z kim gadał, w powietrzu poczułem trochę jadu To suka z przejściami, ale przy mnie czuje luz Mówi, że jestem tajemniczy, mam po prostu ją w chuju, joł [Bridge] Mam coś do wykonania, teraz skupiam się tylko na tym Chcę być, kurwa, nowy, a wleką się stare sprawy Nie chcę jej, obiecałem sobie Że wygrana w tym roku przywita mnie [Refren] Trzymałem przegraną, to puściłem Suka jest obok, opuści łeb Powiesz mi coś na rodzinę, to ci, dziwko, nie odpuszczę Ziomal na sen mnie namawia, nie ma opcji, że mu uda się Ciągle mnie ciągnie do majka, nie chce gadać z lekarzem, ej Ciągle zmieniam flow, jestem niezdecydowanym dzieciakiem Jedziemy po to, dziwko, puk, puk, właśnie zapukałem Szuka swojego składu, u, u, a, udaje małpę Jebane małolaty, czemu tą chemię kochacie? [Zwrotka 2] Czym wy się chwalicie, proszę, powiedz mi to w twarz Tym, że nie chcecie myśleć o tym, jak mi się układa Ona jest przeklikana jak od PS'a pad W łapach jest sama wygrana, przegrana nie tyczy nas [coś po armeńsku] Wpada cash mi na legalu, ty przepita pięćseta Nie martw się, bo każdy musiał tu od czegoś zaczynać Te chłopaczki, te dupeczki lubią się we mnie wczuwać [Bridge] Jakie jeszcze masz ploteczki? Lepiej zacznij zarabiać To nie była żadna plotka, tylko pierdolony fakt Chcecie wiedzieć kogo rucha, spytaj koleżanki W chuju mam tylko ich OG, na starcie przegrali [Refren] Trzymałem przegraną, to puściłem Suka jest obok, opuści łeb Powiesz mi coś na rodzinę, to ci, dziwko, nie odpuszczę Ziomal na sen mnie namawia, nie ma opcji, że mu uda się Ciągle mnie ciągnie do majka, nie chce gadać z lekarzem, ej Ciągle zmieniam flow, jestem niezdecydowanym dzieciakiem Jedziemy po to, dziwko, puk, puk, właśnie zapukałem Szuka swojego składu, u, u, a, udaje małpę Jebane małolaty, czemu tą chemię kochacie? Okekel
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Okekel