Abstrach

Lyrics
[Zwrotka 1: Jesz] Nie widzę w tym nic dziwnego Ty widzisz? Dziwne, wyjdź i przełącz Nie rozumiemy tego co nam nie świta nic Bierzemy t-to co nasze I niesiemy dalej, gdzie d-d-da się Ten teren jest nasz? No raczej! Bez rzeczy, do których potrzebny jest większy zasięg Znamy to, mamy to, dbamy o to, czasem pchamy to w kanał Ale wiemy co pchamy i wiemy też na co stawiamy i na co nie stawiać Bezpiecznie w sobie schowani, działa instynkt samozachowawczy Wolimy odchyły od norm, które znamy niż coś co wychodzi poza ramy wyobraźni [Break] Boimy się tu tego czego nie da się poznać Jak nazwać, opisać, przypisać do ram Strach budzą rzeczy, które nawet nie śniły się nam [Refren] Mamy nisko próg bólu, gdy nie działa wyobraźnia Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Znika nam to, czego nikt z nas nie ogarnia Mamy strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać [Zwrotka 2: Czuczu] Czego Ci nie daje twój... twój śledczy instynkt Kiedy boisz się wyjść z nim poza dom, co Cię poza domem skreślił z listy To krępuje myśli, wtedy kiedy chcesz by wyszły a nie wychodzą I dyndasz na wietrze, te rany nie bolą o rany jebany brak bycia "być sobą" Ciężko tu nie być, koszmary w lesie źrenic Wszyscy coś wiedzą o Tobie, Tobie tu ciężko cokolwiek zmienić Odporność na ciosy to mało, coś chyba nie halo Nie wszyscy garną i palą, nie wszyscy się z tego o cal ocalą Sprawy, które dziwią, z drugiej strony budzą podziw Nie ma znaku równości, choć jak stoją na równi, Ty nie musisz się godzić Świat to strach na wróble, Tamto nie, to be, to złe, tamto dziwne Dla dziwnych to dziwne, że dziwi tu podziw, prawdziwi chcą normą dogodzić i kropka! [Break] Jebany syf, chyba dla nich zamieniam te wersy w podcast! Połowa zdoła się poddać połowie, ale oni tu stanowią kontrast To życie to kino, pogódź się z liną, mnie to zwisa (zwisło!) Jeszcze trafisz na dzień, który sprawi, że pokochasz rzeczywistość (-wistość!) [Refren] Mamy nisko próg bólu, gdy nie działa wyobraźnia Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Znika nam to, czego nikt z nas nie ogarnia, mamy Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać Strach przed tym czego nie możemy nazwać
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- DWA1NADOBE