Wiersze ulicy

Album cover art for "Wiersze ulicy" by Nagły Atak Spawacza

Nagły Atak Spawacza - Rap

Wiersze ulicy

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Skrecze: DJ Soina] Ulica prostuje Czy dobrze się z tym czuję? [Zwrotka 1: Fazi] Co mam robić, by takich dni nie było? By codziennie słońce świeciło? Zmieniło świat, bo życie może być takie proste A zarazem bogate i radosne W te trudne momenty przyjaźni prawdziwej Nie chcę już więcej przy boku osoby fałszywej Która tylko zdradza i wykorzystuje Ja za takie gówniane uczucia dziękuję Pruję jak BMW moją nową drogą do przodu Tym razem z przodu pokojowego korowodu Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w moim sercu tej niszczącej zazdrości Czy złości, nienawiści, nienawistnego wkurwienia Wyrzucam za siebie krzycząc do widzenia Do niezbyt rychłego zobaczenia Bo teraz jest czas spełnić wszystkie marzenia [Refren: Kamień & Kaczmi & Fazi] Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości [Zwrotka 2: Kaczmi] Hardcore bit wnika przez chmurę Pełza jak wąż polujący na jaszczurę Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Dzisiaj u Strefy ten przebój produkuję Bo znów mogę, yo, teraz jestem sobą Nie szlajam się po knajpach popijając wyborową Codzienną gorzką życiową zgagę Na chuju mi stoi co robi Bin Laden Jeżdżę na targówek po heroinę Chcę odzyskać marzenia te proste i dziecinne Chcę jak Prince Paul robić muzykę Tak jak Jet Lee szlifować technikę Lubię, gdy Beata Kozidrak śpiewa Co mnie obchodzą pociski, powietrze, gleba? Potrzebuję tylko mocno ufać i wierzyć Tak łatwiej być sobą i ciężki czas przeżyć [Refren: Kamień & Kaczmi & Fazi] Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości [Zwrotka 3: Kamień] Wszędzie są wojny, głód, terroryści Ulice bez pokory i osiedla nienawiści Są też u nas Monami nie tylko pod Paryżem Znam osoby przytłoczone jeszcze większym krzyżem Od naszego. Złośliwość, nie mogłeś nad tym zapanować Tak naprawdę nie masz ochoty nawet spróbować Żyć inaczej, po ludzki, obudzić się na chwilę Powiedz, mam rację? a może się mylę? Pomieszane style, a brzmienie nie umiera Ta muzyka pokaże, czy ktoś znów cię nabiera Bo otwiera horyzonty, oczy i uszy Tylko mocna wiara wszystkie problemy kruszy Osuszy twe łzy, przytuli cię jak matka Co zrobi ptak, gdy otworzy się klatka? I kajdany opadną co z drogi zostanie? Postaw przed sobą tylko to pytanie [Refren: Kamień & Kaczmi & Fazi] Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości Wszędzie są wojny, głód, terroryści Wiersze ulicy pamiętam i szanuję Czuję jak bardzo potrzebuję miłości Coraz mniej w mym sercu tej niszczącej zazdrości

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Fazi
  • Kaczmi
  • Kamień