Piekło...schody...niebo

Nagły Atak Spawacza - Rap, Polski Rap
Piekło...schody...niebo
0 Plays
Duration: 6:19
Lyrics
[Zwrotka 1] [Kaczor] Cisza nagła cisza martwa cisza Cicho sza cicho cicho cicho sza Widziałeś to widziałeś i co Słyszałeś to słyszałeś i co Światło to było światło było to Błysk to był błysk był to Stałeś padłeś tak jak stałeś Zleciałeś w otchłań zleciałeś Cholernie się tym rozczarowałeś Ty wcale nie tego chciałeś Miałeś żonę i dzieci miałeś Ty wcale nie tego chciałeś [Kaczmi] I po co się w to pakowałeś Nie wiedziałeś czy nie wiedziałeś Ja dobrze wiem o czym myślałeś Ja dobrze wiem o czym ty myślałeś Bogactwo było w twojej głowie Teraz dzielisz się po połowiе Ze śmiercią twoją nową panią Całujesz jеj nogi i ręce z obawą Co będzie dalej niebo czy piekło Wymarzone niebo czy cholerne piekło Wymarzone niebo czy cholerne piekło Wymarzone niebo czy cholerne piekło [Refren] Strzela, giniesz, strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz On strzela, giniesz, strzela, giniesz On strzela, giniesz, strzela, giniesz [Zwrotka 2] [Kaczor] Byłeś dobrym ojcem byłeś dobrym mężem Teraz walczysz gdzieś z rajskim wężem To była tylko chwila mała nieuwaga Handelek drugami przypalana trawa Całkiem niezła I sam z siebie zrobiłeś kozła Ofiarnego i całkiem naćpanego Dużej uwagi nie godnego Oskubać ktoś cię chcę, [Fazi] nie Boże proszę nie [Kaczor] Nie dasz w życiu się [Fazi] o nie [Kaczor] Chcesz zabrać towar, lecz nie dają Na muszce ciebie trzymają [Fazi] O co chodzi Jezu o co wam chodzi Przecież dotychczas wszystko było dobrze [Kamień] Coś zajebiście ci się powodzi Skurwielu, nie robiłeś mądrze Mieszając nasz towar z jakimiś gównami Koniec zabawy koniec z prochami [Kaczor] I patrzysz i patrzysz, źrenica się powiększa Bo widzisz już widzisz ostatni łyk powietrza Ostry ból w ręce, i w klatce, i w głowie Koło się zamknęło na nic pogotowie [Refren] Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz On strzela, giniesz, strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz On strzela, strzela [Zwrotka 3] [Kaczmi] Dusza twa wyszła i patrzy na ciebie A może na siebie już sama nie wie A oni podchodzą do twego ścierwa I kopią i kopią i kopią i plują Oni plują i z ciebie żartują Choć ty już tego nie czujesz Twa dusza cierpi wszystkiego żałujesz Wszystkiego żałujesz, wszystkiego żałujesz [Fazi] Boże, dlaczego ja taki być nie chciałem? Boże, przecież ja nie zabijałem Chyba [Kaczmi] zaraz się przekonasz Poznasz swych klientów o tak poznasz Coś się rozjaśnia i coś się ściemnia Schody do nieba, schody do piekła I droga prosta, zaraz coś się dzieje Schody szaleją, widać jakieś cienie Wszedłeś na schody bez zastanowienia Prowadzą w górę do większego cierpienia [Fazi] To nie było niebo, Boże, nie było Proszę, żeby to wszystko się skończyło Ja już nie mogę Jezu nie wytrzymam W otchłani piekielnej mą duszę coś wyrzyna W otchłani piekielnej mą duszę coś wyrzyna W otchłani piekielnej mą duszę coś wyrzyna [Refren] Strzela, giniesz, on strzela, giniesz On strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, strzela, giniesz On strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz Strzela, giniesz, on strzela, giniesz On strzela, giniesz, strzela [Zwrotka 4] [Kaczor] Pada strzał i ciało twe umiera Pada strzał twe ścierwo ktoś zabiera Jasność ciemnieje ciemność się rozjaśnia Kolejny wybór kolejna zagadka To może być kolejna twoja klatka Zagadka której nie rozwiążemy Dopóki ciała się nie pozbędziemy Lecz kto mówi kto mi udowodni Że będzie lepiej że nie będzie zbrodni No kto mówi, kto mi udowodni? [Fazi & Kaczmi] Tutaj wiemy po co żyjemy Oddychamy robimy co chcemy [Kaczor] Ale tam co tam nas czeka Czy zależy to nas od samego człowieka [Kaczmi] Czy też nie, czy nie ma wyboru Nie będzie tam schodów nie będzie kolorów Nie wiem, naprawdę tego nie wiem I wiecie co, wiecie, co wam powiem Ja chcę żyć co będzie potem chrzanić Ja chcę żyć, żyć, żyć, żyć W innym świecie wy o mnie nic nie wiecie I walcie się walcie robię, co chcę Może robię błąd, może robię źle Kończę list skaczę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kaczmi