Narkotyki

Lyrics
[Zwrotka 1: Fazi & Kaczmi] Tak skurwysyny, to ja, DJ Fazi Mam dla was wiadomość, która was ubawi Dzisiaj sprzątnąłem jednego skurwysyna Który stał pod szkołą i handlował heroiną Wziąłem go za ryj i heja z nim do bramy Koleś głośno krzyczy KURWA CO JEST GRANE? Wyjąłem siekierę i wykurwiłem mu w łeb Już nikogo nie zabijesz ty głupi psie Przyjechała policja i zwinęła para osób Ja schowałem się w sklepie po przeciwnej stronie Obserwowałem pedałów stojących na balkonie Wśród nich stała Zocha pieprznięta stara kurwa Chodziła z Jimmim i robiła go w chuja Była najlepszą dziwką w całej dzielnicy Rżnęli ją wszyscy w pobliskiej kamiennicy Miała tam pokój, gdzie paliła wszystkim lachy Robiła to dobrze bo zbierała na kwachy Odkurwiła za rok, podobno na zawał Nikt nic nie wiedział, bo była sama Przyjebała za dużo i umarła nieświadoma Jak długo, do kurwy nędzy, po tym gównie się kona? [Refren: Kaczmi & Dzwon & Fazi] Spierdalaj z tym gównem, bo cię kurwa zabiję Już nigdy nie zabijesz żadnej dziewczyny Nie zabijesz już nikogo, nie zabijesz więcej Żeby zdobyć tych parę pierdolonych tysięcy [Zwrotka 2: Fazi] Co powoduje że zaczynają brać Czy już do końca oszalał ten pierdolnięty świat? Mają przecież wybór i swoje własne zdanie Ilu takich jest ze znakiem zapytania? Chcą spróbować i poczuć się wolnymi Wprowadzając do grobu połowę swej rodziny Nie mają godności i poczucia swej wartości Niedługo zostaną po nich tylko białe kości Nie ma już zabawy bez amfetaminy Po której każdy pajac czuje się silny Silny to on się czuje, ale tylko do czasu Kiedy wreszcie zobaczy w jakim jest potrzasku Już nie będzie ratunku i przyjaznych gestów Jesteś zdany na siebie i na to swoje kurestwo Nie ma tutaj co za dużo pierdolić Jeżeli chcecie wylądować w folii Zabijcie się teraz, po chuja się męczyć Chyba że wolicie ból i udrękę? [Refren: Kaczmi & Dzwon & Fazi] Spierdalaj z tym gównem, bo cię kurwa zabiję Już nigdy nie zabijesz żadnej dziewczyny Nie zabijesz już nikogo, nie zabijesz więcej Żeby zdobyć tych parę pierdolonych tysięcy [Outro: Fazi & Dzwon] Pizda in the motherfucking house Ave kurwy Nagły atak spawacza in the motherfucking house Pozdrowienia dla Gucia i Mai I dżdżownicy Magdy Pozdrowienia dla Rekina Koniec Koniec Koniec
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Fazi