Jedenasty

Lyrics
[Zwrotka 1] [Fazi] Być dobrym człowiekiem co to dla mnie znaczy Jeżeli kogoś zranisz czy kiedyś ci wybaczy Co jest dobre i gdzie tego szukać - czy zapuka [Kamień] To jest chyba dobre podejście OdnaleŹć wejście szybko się zainstalować Na pewno będzie dobrze teraz ty zobacz [Fazi] Jak powoli nadchodzą dobre czasy Więc nie można dopuścić do zagłady rasy Teraz już tylko wszystko może się prostować [Kamień] Po co się znowu cały czas dołować Lepiej się cieszyć bo mogło być gorzej To jest cała prawda więc teraz uwożej [Fazi] Na to co robisz nie patrz na innych Tak samo zepsutych i tak samo winnych W oczach innych ludzi są rozgrzeszeni Tak niestety jest ale jeszcze można to zmiеnić [Refren: Fazi & Kamień] Ten list na stole jest do ciеbie Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz Tam na stole leży list Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz [Zwrotka 2] [Kamień] Jakiś świr biega po korytarzu Kwiaty i krew na kościelnym ołtarzu To historia i jeszcze jakaś zamazana data Tak odległa jak wyspy na końcu świata [Fazi] A pyskata pani na małej poczcie Wszystkich opierdala i sprzedaje znaczki W tamtych blokach są osrane wycieraczki Dziennikarze puszczają swoje pierwsze kaczki [Kamień] I takie tam inne ale tym się nie ma co przejmować Tylko trzeba wreszcie zacząć dziękować Za życie które ma swoje dobre strony Nie możesz oceniać będąc zaślepionym [Refren: Fazi & Kamień] Ten list na stole jest do ciebie Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz Tam na stole leży list Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz [Zwrotka 3] [Fazi] Dzisiaj czy wczoraj jest dużo takich dat I tak będzie nawet za sto pieprzonych lat Po co oglądać życie za więziennych krat Ukręciwszy na siebie ten gówniany bat [Kamień] I wcale tak nie jest że nam, kurwa, odbiło Po prostu parę spraw się nareszcie wyjaśniło Coś się narodziło a coś nie żyje Już teraz w mroku nic się nie kryje [Fazi] 99 rezerwat zaskrońca Pójdziemy tą drogą do samego końca Nie nadaję się na gońca albo dziennikarza Chce robić to co lubię gdy się nadarza [Kamień] Okazja po raz kolejny klimat Do życia już nie jest tak chwiejny Każdy ma swoje tajemnice i jakieś sprawy Wysłany z kosmosu w celu zdobycia najlepszej trawy [Refren: Fazi & Kamień] Ten list na stole jest do ciebie Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz Tam na stole leży list Jeżeli go przeczytasz o nic więcej się nie spytasz [Wyjście: Fazi] Baby Baby nie zrozum mnie źle W moim mieście nie ma słońca więc pierdolę cię
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Fazi
- Kamień