Kazió Wihóra

Album cover art for "Kazió Wihóra" by Nagły Atak Spawacza

Nagły Atak Spawacza - Rap, Polski Rap

Kazió Wihóra

0 Plays

Duration: 4:07

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] [Fazi] Nagły Atak Spawacza opowie wam historię Tak przerażającą, że zesracie się w spodnie Dzieci i księża mają zakaz słuchania Bo będzie pełno krwi, seksu i chlania [Kaczor] Kazió Wihóra to niestety postać autentyczna A w niektórych wioskach nawet mityczna Tylko najstarsi mieszkańcy go pamiętają I do dziś w swoich domach się chowają [Kaczmi] Napadał w nocy i gwałcił od tyłu Lecz nie wymyślił sobie własnego stylu Gwałcił wszystko co weszło mu w drogę [Kamień] Nie odpuścił nawet starej ślepej krowie Kozy na jego widok spierdalały jak szalone Wyjebały gały na wierzch tak były przerażone [Fazi] Kazió jak był mały spadł z dywanu na podłogę I to chyba wtedy uszkodził sobie głowę Gdy w szkole chłopcy zbierali łuski i naboje To Kazió zbierał podkłady kolejowe [Kaczmi] Bardzo dobrze rzucał kamieniami I nawet kiedyś wybił oko jednej pani Lubił też jeść ja mówię poważnie [Kamień] A skrzydełka cielęce kochał najbardziej Cherlawa klata mu nie przeszkadzała Bo i tak cała wiocha się go bała [Fazi] Jego pierwsza koza to była wielka pomyłka Szedł napierdolony patrzy, o Halinka Koza darła ryja mee mee A on jej na to czule kochanie co ci jest [Kamien] Zauważył pomyłkę gdy wybiegł gospodarz I zaczął z dubeltówki w niego celować [Fazi] Ty skurwysynu zgwałciłeś mi kozę I co ja biedny teraz zrobię Taki grzech taki wstyd Nie zechce cię teraz najbardziej wredny wilk [Kaczmi] Kazió się nauczył po tej przygodzie Że jak nie ma baby, to wpakować można kozie Chciał iść do wojska to wzięli go w obroty I wycisnęli z jego ciała siódme poty [Kaczor] Po naradach komisja wymyśliła nową kategorię Która do dziś przyznawana jest jedna rocznie Kategoria Z, czyli stan krytyczny Nietypowy przypadek debil klasyczny [Kaczmi] Niezdolny nawet do palenia papierosów Bo może spowodować ciężki pożar lasu Znalazł więc pracę u jednego gospodarza [Kamień] Czyli strzegł solidnie jego inwentarza Chłopcy też od zawsze go pociągali Lecz nie mógł nic zrobić, bo się go bali [Fazi] Syn gospodarza był niestety inny Trochę leniwy i nie tak zwinny Syn gospodarza był niestety inny Trochę leniwy i nie tak zwinny [Kamień] Kazió się zmęczył ale jakoś wytrzymał Przecież pierwszy raz chłopca dymał Przez tydzień chłopak nie mógł siedzieć na dupie Tak poważnie Kazió potraktował nową naukę [Kaczmi] Żył bardzo długo i po bożemu Wpakował coś w dupę prawie każdemu O jego bandzie śpiewano nawet pieśni Wszystkie były podobnej treści [Fazi] Do Kazia dołączyli nowi koledzy Którzy w głowie też nie mieli zbyt dużej wiedzy Wiechu Koperytko i Zenon Pogrzebacz Już za same ryje mieli dożywocie [Kaczor] Bum tralala bum tralala Ta historia jest bardzo stara Gdy ksiądz o nich słyszy, to od razu się żegna A baba z podwórka szybko przepędza [Kamień] Kozy do dziś nie chcą dawać mleka I tylko jedna osoba wciąż na niego czeka [Fazi] Wtedy mały chłopiec, dziś dojrzały mężczyzna Tylko on do tego się przyznał Że z Kaziem nie było wcale tak źle Romek, Romek, chodź już jeść Przerwała nam rozmowę jego mama Więc poszedłem pierdolnąć sobie barana

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Fazi