Stare Prześcieradła

Album cover art for "Stare Prześcieradła" by Mroku

Mroku - Rap, Polska

Stare Prześcieradła

0 Plays

Duration: 4:41

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Jedyne co spadło mi z nieba to grudniowy śnieg Jeszcze wiosny mi potrzeba, do jesieni będę biegł Tu się rozpoczyna historia, która los poczyna Byłem sam, wyciszony niczym głos mima Lęki, fobie, dzięki tobie Że kiedyś mnie słuchałeś do teraz to robię Siedziałem nad brzegiem, zgarbiony jak drzewo Styrany umysłowym biegiem na prawo i lewo Gdybyś podszedł blisko - jak do chleba łabędź Nie widziałbyś nieba, urwisko, w drugim oku krawędź Lubię w ludziach ich małe demony Znam ich jak przyjaciół, jak swoje własne strony To siedzi bowiem w oczach, jak koty na piecach W środku płomień, ale ciary, jak dziary na plecach Chce rozerwać, ten obcy, który mieszka w tobie Wilk nie pyta owcy czy wyjdzie mu na zdrowie Koniec świata miałem w głowie, nie daleko, za rogiem Widziałem tylko siebie, jak dla siebie staję się wrogiem Nie było innej drogi łażenia w nieznane Były słabe nogi jak marzenia zmarnowane [Refren] Moja łajba, choć niewiele warta, choć nie ma już żagla To jednak się unosi jak stare prześcieradła Moja łajbo ożywię cię farbą, choć staro i marno To nie patrz na innych i nie płacz, nie warto [Zwrotka 2] Stworzyłem dobry numer, mówię: "ale świat zwariuje" Zawalił się tunel, nie wpadło "gratuluję" Naświetliłem drugą kliszę, mówię: "świat będzie chory" Wywołałem ciszę, potem lekcję pokory Sto razy się potknąłem, dwieście w nogę strzeliłem Trzysta zachłysnąłem, w mieście drogę zgubiłem Czterysta byłem krewien, za pięćset innych błędów Dentysta może być pewien wszystkich moich zębów Skrzydła mi urwali, przybili do ziemi Ale ducha mam ze stali - tego nie wiedzieli Nie jak mojego druha, nie złamiesz, to jest wilcze Oczami bacznie słucha, gdy godzinami milczę Moje stado dba o siebie, w kręgu jest bezpiecznie ciepło Gdy deszcz nawilża ziemię, biegniemy po niej lekko Nozdrza jak balony, napełniamy w ruchu Przez trakt czarny jak wrony, lecisz z nami kruku Ale żeby biec musiałem przestać uciekać To trudne bo trzeba i nie stać, i czekać Przez słoneczne pola, doliny pełne śniegu Płynie ma niedola jak gondola do brzegu [Refren] Moja łajba, choć niewiele warta, choć nie ma już żagla To jednak się unosi jak stare prześcieradła Moja łajbo ożywię cię farbą, choć staro i marno To nie patrz na innych i nie płacz, nie warto Moja łajba, choć niewiele warta, choć nie ma już żagla To jednak się unosi jak stare prześcieradła Moja łajbo ożywię cię farbą, choć staro i marno To nie patrz na innych i nie płacz, nie warto [Zwrotka 3] Biegłem przez mokradła, dosłownie cały w błocie Ocierały skały, wtórowały ptaki w locie Przedeptałem lasy z szacunkiem godnym bogom Za wszystkie złe czasy, za tych co nie mogą Biegną by wyrzucić z głowy ogrom myśli Nie mogą zawrócić, niczym Bałtyk do Wisły Biegną by odrzucić przemoc na ulicy Niczym mnisi, których niemoc jest tak silna nawet w ciszy Biegłem by przypomnieć co utraciłem w drodze Ile życia zmarnowałem siedząc przy biurku jak w Łagrze Czy większy ból był w głowie niż w nodze? A jakże! Biegłem do początku, jakbym mył się w wiadrze Wtedy zrozumiałem jak głupi jest człowiek Gdy jak groszek gubi co ma najdroższego w sobie Biegłem zmarnowany przez mnogie piaski Wróciłem spłukany, wychowały mnie drogie porażki [Refren] Moja łajba, choć niewiele warta, choć nie ma już żagla To jednak się unosi jak stare prześcieradła Moja łajbo ożywię cię farbą, choć staro i marno To nie patrz na innych i nie płacz, nie warto Moja łajba, choć niewiele warta, choć nie ma już żagla To jednak się unosi jak stare prześcieradła Moja łajbo ożywię cię farbą, choć staro i marno To nie patrz na innych i nie płacz, nie warto

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Mroku