Miły Pan

Album cover art for "Miły Pan" by Mroku

Mroku - Rap, Polska

Miły Pan

0 Plays

Duration: 4:50

View ArtistView Album

Lyrics

[Zwrotka 1] To był starszy, miły Pan, zawsze schludny, ogolony Mieszkał pod numerem siódmym, do żony machał w oknie Gdy spacerował krokiem równym, dniem zamyślony Z psem co merdał ogonem nawiedzony do każdego ciągle Chodził wśród zieleni, gdzie rzeki ujście, konary, krata Kłaniał paniom do ziemi jak arystokrata Znali ten kapelusz w bieli, chód słynący z taktu Gdyby mógł to by grał jak z nut na deskach teatru Mało ich zostało, mówili był w AK Nie obnosił się z PW, co dzień walczył z NFZ To co później stało, to do dzisiaj trwa Podczas snu, może po, a może przed To był taki miły człowiek mówili policji sąsiedzi Nie mogli uwierzyć niczym w złote słonie Spędza im sen z powiek, zrozumieli, że zło siedzi Też w ludziach co mają takie dobre dłonie [Refren] Zło jest realne, ma twarz, dłonie miłego pana Wstał po mleko, wziął nóż, wbił żonie gdy spała Zło jest banalne, ma twarz dziecka, miłego ucznia Zgwałcił ją na pieska, zrobił "na wnuczka" [Zwrotka 2] Mówisz - nie ma Boga, nie żyje. Jest tu, nie ma szatana Jest, gdy w tramwaju jeden bije, dwudziestu nie pomaga Gdy dobrzy ludzie spuszczają wzrok w ziemię - jedenasta plaga Tu potrzebne zjednoczenie, wyrwać chwasta ze stada Zło jest realne, ma twarz, dłonie miłego pana Wstał po mleko, wziął nóż, wbił żonie gdy spała Zło czasami fajne gdy grasz, trzymasz w dłoniach pada Ale nie gdy czerwień jak bukiet róż wypada spod drzwi sąsiada Policjant rzygał jak znalazł jak śmieci rzucone w ujście Rzeki, dzieci w beczkach po kapuście Powiedz mi bo nie wiem jak oswobodzić z tej dziczy Powiesił psa na drzewie, wyszedł nauczyć chodzić go na smyczy Skąd to opętanie siebie, z samotności, czy goryczy? Pisaniem mało zmienię, póki nie stanę po jego stronie ulicy Sąd to za mało, przecież prawnicy Wykażą niepoczytalność, jesteśmy jak pręgierz dzicy Źli ludzie są wśród nas, wyglądają tak niewinnie Jak starsze małżeństwo co na działce miało komórkę Czy teraz uwierzysz, czy twój mózg to przyjmie? Co wykazało śledztwo, że więzili tam córkę Spytał brzdąc miłego Pana, co to dziwne dźwięki, ni to piski ni to grzmoty? Miły Pan odparł tnąc tulipana, że to o miski walczą jego koty [Refren] Zło jest realne, ma twarz, dłonie miłego pana Wstał po mleko, wziął nóż, wbił żonie gdy spała Zło jest banalne, ma twarz dziecka, miłego ucznia Zgwałcił ją na pieska, zrobił "na wnuczka" [Zwrotka 3] Zło niewinne czasem, my, nie wy_powiadaj Od agresywnych haseł jeden krok do wypierdalaj Grunt na gorzej, na sadystę, larwę z metra Pijany orzeł wypchnął turystę za barwę swetra Zło mogą czynić dobrzy ludzie, przejdźmy do konkretów Eksperyment Milgrama, posłuszni wobec autorytetów Zło się zdarza, nieświadomie wspierasz twardzieli Udają, że ze stanów, rząd panów X w czerni - bieli Weź się zastanów, skąd na mix wzięli Gdy oglądasz w klipach miks narkomanów i złodziei Mówisz - nieszkodliwe, to muzyka, ma bawić w nadziei Że zło cię ominie, aż pewnej niedzieli Gdy twoja luba przy nadziei wykona zły ruch Zwróci im uwagę, "gruba ty chcesz chyba kopa w brzuch" Pojmiesz - zło jest realne i ma twarz chłopca Znajomego, z twojego wieżowca

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Mroku