Momenty

Lyrics
[Zwrotka 1: Gano] Bywają sytuacje, które w oczywisty sposób Odsuwają dobre myśli, dopuszczając złe do głosu Wszystko w oczach inne jak barwy w negatywie Różowe okulary nie pomogą, bo właściwie To ich nie ma już, a może ich nie było Ten kolorowy świat – czy to wszystko się przyśniło? Brak odpowiedzi ciąży, kropla drąży w skale Nie łatwo nadążyć, gdyby myśli gonią stale Linia cienka, brat to mówił – zapamiętaj Przejść przez nią łatwo, powrócić to męka Nie jeden pogrążył się permanentnie Tak przy okazji niszcząc doszczętnie To, czym już wcześniej żył, czym oddychał W płucach pył wiedzie prym, w sercu pycha O żyły aż starli się w szpitalnym holu Alkohol miał we krwi, czy krew w alkoholu? [Refren] Żyjemy, by mieć z tego coś, chociaż czasem nie mamy nic Wiemy to, wiemy jak iść, wiemy co i jak położyć na bit Dobre chwile żale wynagrodzą nam, będzie tak jak ma być Tu stan ten sam – ten świat zapomina, a raz widzi nas [Zwrotka 2: Ten Typ Mes] Te wszystkie pośladki, uda, cycki, usta I kace takie, że ani leżeć, ani na nogach ustać Wszystkie testy ciążowe i badania na HIV Moich fartów opowieść o istocie dziwnej gry Mikrofony i kable poplątane na scenie Nagłośnienie, fatalne pomyłki, których już nie zmienię Mnóstwo ludzi wstrzykujących dobrą energię Kilku wrogów – wyobraźnia maszeruje pod werble Kolekcja pustych kaset, płyt, pustych flaszek Z ust tych lasek dziesiątki razy ten sam nudny frazes Już być asem do ostatniej z godzin Cały czas – to niełatwe, chcę się od ludzi odgrodzić Potem dosięga samotność, absurd – istotnie A w oknie dawno nie widzę Matek Boskich, a ślady Ajaxu Bóg albo nie istnieje, albo jest okrutny W czoło się puknij jak go spotkasz – i daj znać, czy posmutniał [Refren] Żyjemy, by mieć z tego coś, chociaż czasem nie mamy nic Wiemy to, wiemy jak iść, wiemy co i jak położyć na bit Dobre chwile żale wynagrodzą nam, będzie tak jak ma być Tu stan ten sam – ten świat zapomina, a raz widzi nas [Zwrotka 3: Pih] To koniec, nie warto – myślałem nie raz Tyle tych ciężkich momentów i chwil zwątpienia Rap kariera? Pies to jebał Z oczu łuski zdzierasz, mówisz: "Halo, Ziemia" Na wariackich papierach – życie daje w kość Kilka momentów, kiedy masz wszystkich dość Pierdolę dzielenie włosa na czworo Wystarczy, że powiem: "Dzieciak, było niewesoło" Błędne koło – niektórzy bidę nadal klepią Ważny moment – PeHa w Step Records Dzisiaj z okien w blokach, chociaż kiedyś w cieniu W chuj dobrze jest – nazywam rzeczy po imieniu Jedziemy przed siebie – witają nas miasta Majki płoną, DJ drapie asfalt Krok po kroku – nigdy więcej w amoku Oddaję duszę Bogu – olimpijski spokój Pokój [Refren] Żyjemy, by mieć z tego coś, chociaż czasem nie mamy nic Wiemy to, wiemy jak iść, wiemy co i jak położyć na bit Dobre chwile żale wynagrodzą nam, będzie tak jak ma być Tu stan ten sam – ten świat zapomina, a raz widzi nas [Zwrotka 4: Moral] Gra goni grę w ludzkich życiorysach Nieważne, czy pójdę w świat z tobą czy sam Bo nie ma czasu by odpisać – zaufaj Tak to jest – naklikasz nie tutaj A ja chcę tylko żyć, krew serce pompuje mi Chcę, by było widać to, co czuję nim Bez wesołych i smutnych min jak Mińsk Skałą się stanę – nie poszedłem z planem znów Zamiast panem stałem się fanem własnych słów Puszczam parę z ust i... Są momenty, w których życie dwa razy mocniej docenia Wtedy cieszę się, że działa między nami chemia Są chwile, kiedy patrzę na życie od niechcenia Bo wtedy właśnie nie umiem rozmawiać o problemach No, między prawdą a Bogiem śmieję się, płaczę Bo przed tym rogiem jest człowiek, a nie inaczej [Refrem] Żyjemy, by mieć z tego coś, chociaż czasem nie mamy nic Wiemy to, wiemy jak iść, wiemy co i jak położyć na bit Dobre chwile żale wynagrodzą nam, będzie tak jak ma być Tu stan ten sam – ten świat zapomina, a raz widzi nas
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Moral (POL)
- Gano (POL)
- Ten Typ Mes
- Pih