Widzę świat

Album cover art for "Widzę świat" by Mor W.A.

Mor W.A. - Rap, Polska

Widzę świat

0 Plays

Duration: 4:40

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Łyskacz] Dziesiąta z rana – godzina młoda, nie mam nic w planach Wychodzę z mieszkania, schodzę po schodach, a tam pierwsza kłoda – sami wiecie Leży srebro na parapecie – na nim plama Schodzę niżej, na półpiętrze jakiś baran Helu ćwiara zjarana, japa jakaś bez wyrazu nakirana A za drzwiami schowana jego mama załamana Nie wie sama, co ma robić Jak w podobnej sytuacji prawie każdy rodzic I zwątpienie w niej się rodzi, czy mu dała życie gorzkie, że je takim cukrem słodzi albo proszkiem Jeszcze chwila i wychodzę z klatówy A tam jakiś typ gruby – kawał skurwysyna Wzrokiem pedofila obcina jak istota niewinna Bawi się małe dziecko co o życiu mało wie, ale matka przestrzegała je: "Nie zadawaj się z obcymi, choć z pozoru człowiek miły" Dziecko nie ma zaufania do takiego pana Co słodycze daje w zamian za chwilę dotykania Ale może to już moja mania Może tylko sobie patrzy, sam bóg wiedzieć raczy A ja dalej za swoimi krokami Szarymi chodnikami się przemieszczam – tutaj mieszkam Drzewo-wierzba, drewniana ławeczka Widzę z daleka swojego człowieka A z nim jego koleżka, ale nie są sami Przez policję spisywani, jak to zwykle bywa za nic Postrzegani jako młodociani chuligani Bo inaczej ubrani, przez przechodniów wytykani, wzrokiem gani starsza pani A psy zajarani, społeczeństwo ich chwali Bo przestępców złapali – śmiech na sali, ja się zrywam I nie ukrywam, że unikam fiskania Tak bywa, że czas upływa A dyskusja z nimi to jego strata, pora na konkluzję z obserwacji tego świata: Nie wszystko dookoła jest takie piękne Widzę rzeczy, obok których trudno przejść obojętnie Ale naprawianie tego to nie dla mnie zajęcie Co ma być, to i tak będzie Tyle rzeczy złych czai się wszędzie A w tym ludzi spędzie większość przykleiła se do twarzy szczęście I fałszywy żywot wiedzie w swoim wymyślonym świecie [Refren: Łyskacz] Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Świat, z którego jestem dumny (Czasem) A czasem się go wstydzę Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Świat, z którego jestem dumny (Czasem) A czasem się go wstydzę [Zwrotka 2: Łyskacz] Jak okiem sięgnąć – wszechobecna obojętność Panuje na ulicach, ludzi ogranicza znieczulica I pożera świat, zupełnie jak szkorbut Już dosyć o tym – pora na powrót Wtedy jak na ironię sprawy przybierają diametralnie inny obrót To tak jakby w rajski ogród przerodziło się piekło Nagle robi się lekko Zaczynam zauważać wokół siebie piękno A rzeczy złe powoli bledną A w tym ludzi spędzie jednak znajdzie się miejsce na prawdziwe szczęście A najczęściej tam, gdzie ludzie żyją w biedzie lub na ulicach Oni doceniają to, co sami mają, co dostają od życia Radości znają innego pokroju niż wartości materialne – mowa tutaj o miłości To dla nich naturalne, co banalne dla tych Którzy myślą, że mogą kupić wszystko Ale ja wracam do tych, którzy są tu blisko Szanują siebie, a poza tym całe swoje środowisko A każdy się stara, by na pierwszym miejscu były Miłość i wiara, honor i nadzieja A nie demonstracja siły Na barkach rodziny przez ojca dokonana Albo nałóg dziewczyny, która na kolanach Chapsa dzidę za ćwierć grama – dramat (Dramat) Jednak jak miło czasem spojrzeć, dojrzeć Co dobrego dajesz Boże i co jeszcze dać mi możesz (Możesz) [Przejście: Łyskacz] Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) [Refren: Łyskacz] Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Świat, z którego jestem dumny (Czasem) A czasem się go wstydzę Idę (Idę) – Patrzę (Patrzę) – Widzę (Widzę) Świat, z którego jestem dumny (Czasem) A czasem się go wstydzę

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Łyskacz