Wolne myśli

Lyrics
[Intro: Pelson] Raz, dwa. To jest Pelson, solo! Molesta Ewenement! Łoooł! To jest tak brat! Warszawski styl! Jesteś tu?! [Refren x2: Pelson] Ej - to są moje wolne myśli Wiesz? Dla tych, którzy dziś tu przyszli Chcesz? Jeśli nie, to nic nie rób To Twoje życie, twoja kartka papieru [Zwrotka 1: Pelson] Znów nagrywam rap pełen wiary i nadziei Choć świat wokół to absurd jak w filmach Barei System karci gołębie, wybacza krukom Elita bluźnierstwo nazywa sztuką Góra, ustalili zasady kopertami Cudze winy mają w oku, swoje za plecami Potyczkami na brudy pną się po szczeblach To festiwal obłudy? Raczej rezerwat Gubimy się wśród ludzi, szklanych prostokątów Dokucza nam samotność, choć przyjaciele są tu Wyznaczamy okrąg, żyjemy wewnątrz Gdy przetniemy linię, to się zmieni na pewno Nie rezygnuj z marzeń w obawie przed przegraną To samo mówię sobie co dzień rano Odnalazłem siebie, nie w tabletkach czy proszku To jest sztuczne niebo, pełne zdradliwych bożków [Refren x2: Pelson] Ej - to są moje wolne myśli Wiesz? Dla tych, którzy dziś tu przyszli Chcesz? Jeśli nie, to nic nie rób To Twoje życie, twoja kartka papieru [Zwrotka 2: Pelson] Znów nagrywam rap, wiesz brat? Bawię się rytmem A świat chce rozwiązać problemy konfliktem Super armie demonstrują siłę Idą na wojnę żołnierze, giną cywile Przetarg w imię Chrystusa i Mahometa Ile baryłek ropy jest warte życie człowieka? Nie szukam w tym sensu, bo go nie znajdę Bardziej niż sens chcę znać prawdę Często szukając jej samej przegrywamy z lękiem Nie chcemy jej znać, jeśli nie jest nam na rękę Tak walczymy sami ze sobą Szukamy drogi do szczęścia, a szczęście jest drogą "Świat zwariował" mówią ludzie Którzy są światem, oni pewnie już znają datę Dziś walczę o pokój i to jest mój apel Bo stoimy na krawędzi, patrząc w krater [Refren x2: Pelson] Ej - to są moje wolne myśli Wiesz? Dla tych, którzy dziś tu przyszli Chcesz? Jeśli nie, to nic nie rób To Twoje życie, twoja kartka papieru [Zwrotka 3: Pelson] Znów nagrywam rap, choć go często miewam dość Nagrywam, potem Tobie to sprzeda ktoś Moje serce mi mówi - dalej rób to Pelson A ekonomia krzyczy - weź rzuć to - często Najlepiej w przepaść, z jakiejś skarpy Rap gra, zagrajmy dziś w otwarte karty Rap gra tu trwa, nieustający wyścig I niejeden wyparł się idei dla korzyści Dziś nie wystarczy, że wychował Cię beton, wiesz? Żeby ludzie okrzyknęli Cie poetą Nie każdy MC kto nagrywa na bity Jak nie każdy napis na murze to graffiti Znam kozaków, wychwalają wersy A przed wyjściem na scenę zakładają pampersy Możesz kupić listę przebojów, wywiad Lecz nie kupisz mojego szacunku, wybacz Ej! Dzięki, dzięki ludzie! Pokój! [Refren x2: Pelson] Ej - to są moje wolne myśli Wiesz? Dla tych, którzy dziś tu przyszli Chcesz? Jeśli nie, to nic nie rób To Twoje życie, twoja kartka papieru [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pelson