Klima

Album cover art for "Klima" by Molesta & Proceder

Molesta & Proceder - Rap, Polska

Klima

15.7K Plays

Duration: 3:59

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Włodi] Nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi Źli i łysi – to Klima, capisci? Nigdy nie mów "Nie do wiary", stary Że jednoczą nas te same dziary, to my – nocne mary Parę osób w duszy zjednoczonych mistycznie Na skórze alfabetycznie, Europa mówiąc geograficznie To, co honorowe, pieczętuję krwią Muzyką, zmolestowaną techniką Bo nieważna jest sytuacja, Klima korporacja w siłę rośnie Większą niż bomby, które rozjebały Bośnię Poczekaj, a każdy z nas dorośnie, postara się i przyjmie pozycje W świecie, który pierdoli policję Nasze produkcje są skazane na banicję; rok po ukazaniu Chuligański raport z osiedla w najlepszym wykonaniu Aha, aha, w Klimie nie wszyscy rymują Ale wszyscy w tą samą drogę kierują Razem blanty rolują, zarobkiem się działkują A przede wszystkim nawzajem szanują Bo nasze zadanie to molestowanie Leszczy ściemnienie, sprytne przekręcanie Zadaj Kaczy jeszcze jedno pytanie [Zwrotka 2: Chada, Kaczy, Chada & Kaczy] Ja bez kłopotu odpowiem ci na nie Proceder na zawsze w Klimie zostanie Tu każdy z chłopaków ma własne rozeznanie Wie, z kim trzeba trzymać, a komu obić banię Więc lepiej uważaj, jeśli stoisz w ciemnej bramie Nie jesteś w porządku – czeka cię oklepanie Tu Centrum i Grochów wkracza Niesławny Proceder – Chada i Kacza Nie ma amatorki, każdy czymś się odznacza Przekaz tylko dla prawdziwych, nie szukamy słuchacza Nie kminisz slangu, to poszukaj tłumacza U nas zawsze jest zgoda, swój swojemu wybacza Jeden równy drugiemu, Klima to zaznacza Czasem jakieś kłopoty, ale nikt nie rozpacza To słowa chłopaków zrzeszonych w Klimie Prawdziwa zajawka, która nigdy nie minie My gustujemy w blantach a nie w tanim winie I to nam daje moc, palacz Heleny ginie Dlaczego to jaracie? Ja tego nie rozkminię I widzę to na co dzień, nie na seansach w kinie Pokój dla wszystkich ludzi z mojej dzielnicy Grochów i Śródmieście – sami ostrzy zawodnicy Chuligani Legii prosto ze stolicy Warszawa... to moja okolica Proceder... warszawska ulica [Refren: Włodi] To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani [Zwrotka 3: Vienio] Dopiero wtedy, jak zaczęliśmy u Kaczego Przy pomocy Konrada i jego brata ciotecznego Za blatem chujowego komputera Atariego Szumiące podkłady, ale to nic wstydliwego Tera Hada, Sza, KC, Hape, Vienio, RTO, Wło-D Te osoby działają w Klimie Wiesz coś, to klops na jaźwę I w ogóle nie używaj tego słowa Niech będzie obca ci nasza mowa Wielkie pozdrowienia dla chłopaków z Mokotowa Nie mogę zapomnieć o swoich braciach z Ursynowa Klima – nie mówi ci nic, więc po chuj się pucujesz Szanownej Klimie plany krzyżujesz Nie każdemu zawsze się dobrze wiedzie I pamiętaj – prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie Teraz wszystkich bliskich chciałem zdrowie wypić Dobre chłopaki z Klimy, możecie zawsze na mnie liczyć [Refren: Włodi] To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani U swoich szanowani Czy już rozpoznani? Klima – zawsze nastukani To my, niechciani, nielubiani

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Vienio
  • Chada
  • Kaczy
  • Włodi